Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Maj 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 952 Opinie: 3



Natural Horsemanship: Lekcja Pchającego Pasażera

Parelli Natural-Horse-Man Ship

"Stanie się częścią konia to - dla mnie " nasz podstawowy cel... być zgranym w czasie, współgrać ze sobą, być w takiej równowadze, że koń czuje, jakbyś był jego częścią. "

Wszyscy obserwowaliśmy konie na wolności: biegające, brykające, wspaniale się noszące, poruszające się dynamicznie, a  potem widzieliśmy te same konie, jak tracą swój piękny ruch, kiedy tylko na ich grzbiecie pojawia się jeździec... stają się spięte, sztywne, rozkojarzone, albo leniwe!



Co dzieje się nie tak" Albo przynajmniej: co się zmienia"

Jak tylko jeździec bierze wodze w swoje ręce, nie może się powstrzymać od ciągnięcia, wstrzymywania, przesadnego kontrolowania. W momencie, kiedy wkłada stopy w strzemiona, naciska na nie, jakby zakładał szynę przez całe końskie ciało. Następne co zauważamy, to, że koń staje się coraz bardziej sfrustrowany, napiera na jeźdźca, wiesza się na przodzie, staje się impulsywny albo leniwy, defensywny, nieposłuszny ... O rany, cała reszta to historia i wielu z nas już tam było, zwłaszcza ja!

Lekcje Pasażera

Pamiętam swój pierwszy kurs z Patem w  1989. Po solidnym przygotowaniu naszych koni poprzez Siedem Zabaw, jeździliśmy na halterku i jednej wodzy z ręką wyciągniętą do przodu nad kłębem, (byłam pewna, że umrę!)... a mój koń był całkowicie spokojny. To był koń, o którym ludzie mówili, że powinien trafić na konserwy dla psów; koń, który był psychicznie niezrównoważony. Był poza kontrolą pomimo wszystkich moich gadżetów, wędzideł, ciasnych nachrapników i wytoków. Jeździłam ujeżdżenie i gdyby nie to, że spędziłam dwa lata walcząc z tym niebezpiecznym problemem, nigdy nie poszłabym szukać rady u Pata (kowboja!).

Po dwóch intensywnych sesjach z ziemi, po których następowała jazda na luźnej wodzy, odczułam fenomenalny przełom... w  ciągu jednego dnia!

Pamiętam, jak Pat mówił, jak ważne są Lekcje Pasażera. Po prostu bycie pasażerem... jazda na przejażdżkę, wyczuwanie konia, uczenie się harmonii, równowagi, zgrania się w czasie... i że nie możesz tego robić, kiedy kontrolujesz ruchy konia i ograniczasz go psychicznie, emocjonalnie i fizycznie. Lekcje Pasażera są decydującą częścią rozwoju w  dążeniu do jedności z twoim koniem, nie wspominając o budowaniu fantastycznego niezależnego dosiadu.

Tak więc odrabiałam te Lekcje Pasażera na maksa! Spędziłam prawdopodobnie 500 godzin jeżdżąc w ten sposób i opłaciło się! Nauczyłam się, jak się pochylać i unosić, kiedy mój koń to robił; jak się zatrzymywać i jak ruszać; zwalniać i gwałtownie przyspieszać, kiedy mój koń zwalniał i gwałtownie przyśpieszał; ani sekundę za późno lub za wcześnie. Ale największą rzeczą, jakiej musiałam się nauczyć, to rezygnacja z kontrolowania. Dla mnie była to wielka sprawa.

Będąc co-nieco wyedukowaną w dresażu, bardzo trudno było mi pozwolić koniowi, żeby sobie szedł tam, gdzie chciał i jak chciał, i zauważyłam, że stawiam opór przy każdym skręcie i każdej próbie przyspieszenia bądź zwolnienia, nie wspominając o tych razach, kiedy mój koń chciał pokręcić się przy wyjściu.

Przez te wszystkie godziny nauki, jak wyluzować się dla mojego konia, nie miałam problemu ze stroną fizyczną, za to strona emocjonalna (strachliwa) już nie była taka łatwa, ale najtrudniej było mi się pogodzić psychicznie z brakiem kontroli. Nawet gdy myślałam, że robię to fizycznie, wciąż miałam w sobie mnóstwo oporu psychicznego. Wkurzałam się, że mój koń ciągle idzie w kierunku wyjścia. Frustrowało mnie, ilekroć mój koń gwałtownie wyrywał do przodu i chodził zygzakiem. Dlaczego nie mógł po prostu chodzić wzdłuż round penu... w wybranym przeze mnie chodzie... i nie zmieniać tego"! To było przerażające, wytrącające z równowagi i frustrujące.

Rzecz w  odkrywaniu samego siebie

Po tym, jak ćwiczyłam to wystarczająco długo i dyskutowałam o tym z Patem, nauczyłam się, że TO BYŁ CEL CAŁEGO ĆWICZENIA! Cała rzecz polega na odkrywaniu samego siebie... tego, jak bardzo ignorujemy pomysły naszego konia, ponieważ wydaje nam się, że nasze są ważniejsze!!

Jednym z powiedzeń Pata jest: "Spraw, aby ich (koni) pomysły stały się naszymi pomysłami, ale najpierw zrozum ich pomysły." Ostatnia część tego powiedzenia jest najtrudniejsza do urzeczywistnienia. Dopóki to robiłam, nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo odsuwałam od siebie myśl o tym, co sobie myśli mój koń. Nie myślałam o  tym, o czym on myśli, myślałam tylko o swoich własnych myślach!!!!!

Tak więc ten artykuł jest o pozbywaniu się wszystkich rzeczy, które wydają ci się ważne, jeśli chodzi o jeździectwo i o dowiadywaniu się, jak koń naprawdę myśli, czuje i zachowuje się, kiedy jest pozostawiony sam sobie. Kiedy już odkryjesz sztukę bycia częścią swojego konia, wtedy i tylko wtedy, będzie ci wolno odkrywać sztukę bycia jego przywódcą, kiedy na nim jeździsz.

Najstraszniejsza rzecz, czyli kiedy tracisz równowagę

Zanim dotrę do nowych informacji odnośnie Lekcji Pasażera, chciałabym powiedzieć coś, co może wam po prostu pomóc... bardzo pomóc! Wielu profesjonalnych instruktorów mówi wam, żeby jeździć więcej, żeby nabrać większej pewności siebie i wypracowywać lepszą równowagę. Natomiast my wierzymy (i udowadniamy to) w coś przeciwnego: najpierw wypracuj równowagę, aż poczujesz się bezpieczniej i dopiero wtedy zacznij więcej jeździć. Ten artykuł jest o tym, jak wypracować wspaniałą równowagę, naturalnie.

Kiedy powinieneś zsiąść z konia"

W pierwszej chwili, kiedy tylko przyjdzie ci to do głowy! Wszyscy zbieraliśmy się z ziemi myśląc: "Wiedziałem, że powinienem był zsiąść!" a mimo to stało się. Potłukliśmy się i co więcej prawdopodobnie straciliśmy sporo pewności siebie, ponieważ kierowaliśmy się starą zasadą, żeby pozostać w siodle za wszelką cenę, bo inaczej "koń pomyśli, że wygrał!". Nie tędy droga.

Kiedy czujesz, że się boisz, zsiadaj!

Jeśli tego nie zrobisz, sprawa się nie polepszy. Kiedy koń traci pewność siebie i wpada w panikę, wtedy właśnie najbardziej potrzebuje twojego przywództwa, a jeśli ty również się boisz, to masz gotowy przepis na katastrofę. Zsiadaj i ignoruj instrukcje swoich "przyjaciół". Słuchaj swoich instynktów, one najlepiej zapewnią ci bezpieczeństwo!


Strony:       1 | 2 | 3 | 4    Następna »  



Wysłano dnia 12-11-2004 przez Pat Parelli
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Źródło: Stowarzyszenie Sympatyków PNHS


Stowarzyszenie Sympatyków PNHS

Oceny artykułu


Aktualna ocena: 5

Twoja ocena:






Głosy: 4


Twój komentarz do tekstu Natural Horsemanship: Lekcja Pchającego Pasażera Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Lekcja Pchającego Pasażera

bardzo dobry i pomocny sposob radzenia sobie ze soba a tym samym zrozumienie konia .

POLECAM -to dobra lekcja

dodano przez anonimowego czytelnika dnia 14-11-2004



Re: Lekcja Pchającego Pasażera

no ale jakie są te 4 fazy stanowczosci i 7 zabaw??

dodano przez anonimowego czytelnika dnia 21-11-2004



© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment