Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Listopad 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1025 Opinie: 3



Woltyżerka: Woltyżerki z Lubasza podbijają świat

Woltyżerka (1) Dla wielu osób zrobienie szpagatu, stanięcie na rękach lub nawet wykonanie zwykłej "jaskółki" na płaskiej powierzchni jest nie lada wyczynem, który mógłby skończyć się wizytą u ortopedy. Dziewczęta z klubu sportowego "Lotta" z Lubasza z nie takimi figurami gimnastycznymi jednak sobie radzą, a wykonują je nie na hali sportowej, lecz na koniu. Sztukę woltyżerki opanowały do perfekcji, co zaskutkowało m.in. zdobyciem Pucharu Polski oraz zajęciem piątego miejsca w  Pucharze Narodów podczas zawodów, które w ubiegłym roku odbywały się w  Popradzie. Te i wiele innych sukcesów to ogromny wyczyn, jeśli wziąć pod uwagę, w jakich warunkach ćwiczą nasze bohaterki, a w jakich ich rywale z innych krajów. Ale od początku...

Grupę woltyżerek w Lubaszu zorganizowała Beata Izydor -Kułaga. - Pojechałam z  tatą na wystawę zwierząt. Była tam grupa woltyżerów z Poznania, która zainteresowała się naszym koniem. Ojciec jednak nie chciał go sprzedać, ale zgodził się użyczać go na ćwiczenia. Zawodnicy przyjeżdżali więc do nas i  trenowali, czasami też uczyli moją córkę, Paulę. Ich przyjazdy to było duże wydarzenie, zbiegały się wszystkie dzieci z okolicy. Pomyślałam wtedy: dlaczego by nie zorganizować podobnej grupy u nas - opowiada pani Beata.

Do takiego przedsięwzięcia trzeba było się dobrze przygotować, zrobić kursy i  zdać testy. Co ciekawe, egzaminy przejść musi nawet koń, nie mówiąc o zawodniku. Do opanowania jest m.in. opasły podręcznik weterynarii.

Teorię można jednak wykuć, ale o sprawność fizyczną trzeba zadbać. Dziewczęta z Lubasza ćwiczą dwa razy w tygodniu, a w sezonie startowym nawet codziennie. Najczęściej na hali, na drewnianym koniu, bo żywego trzeba oszczędzać. Koń w  galopie może trenować tylko 10 minut! A do dyspozycji klub ma tylko dwa konie: ćwiczenia odbywają się na Lottcie użyczonej od ojca pani Beaty, a na zawody z  klubem jeździ Rabka, pożyczana za darmo od kolegi. Niestety, nie wszystko można było nauczyć się w Lubaszu, na niektóre ćwiczenia dziewczynki jeździły do Szkoły Mistrzostwa Sportowego do Poznania.

Na treningi przychodzą różne dzieci, nie jest ważne, czy są grube, czy chude, ale musza być sprawne. Woltyżerka bowiem to połączenie jeździectwa z gimnastyką i akrobatyką. Na jadącym koniu często trzeba wykonać karkołomne figury. Dlatego bardzo ważne jest bezpieczeństwo.

- Nie każdy koń nadaje się do woltyżerki. Zwierzę musi być spokojne, mieć mocny i duży grzbiet. Dla występów jednego zawodnika łatwiej znaleźć konia, bo może być trochę mniejszy. Koń musi umieć poruszać się w równym tempie, w  specjalnej pozycji, aby płynnie chodził po okręgu. W trakcie ćwiczeń i zawodów nad koniem czuwa lonżujący, czyli osoba, która stoi w środku okręgu i trzyma linę prowadzącą konia - tłumaczy instruktorka.

Na szczęście ćwiczenia rzadko kończą się upadkiem, ale są dość męczące. Zawodniczki, kiedy schodzą z konia mają często na ciele mnóstwo sińców. To ich jednak nie zniechęca, do ćwiczeń wracają, bo tylko ciężka praca gwarantuje sukces na zawodach.

Doskonale wie o tym Paula Kułaga, 15-letnia zawodniczka, która w Popradzie wraz ze swoją koleżanką Klaudią Przywarą zdobyły mistrzowski tytuł. Dziewczęta są pierwszymi Polkami, które w kategorii par zdobyły tak wysoki wynik na zawodach międzynarodowych.

- Każdy występ to duże przeżycie, ale na szczęście udało mi się już opanować stres. Sukces w Popradzie bardzo cieszy, ale i tak wolę judo. Tam odnoszę więcej zwycięstw - zdradza Paula, która prócz woltyżerki, z powodzeniem trenuje judo. W  2010 roku zdobyła m.in. Puchar Świata Młodziczek.

Warto wiedzieć

Woltyżerka jest dyscypliną, która polega na wykonywaniu zróżnicowanych ćwiczeń akrobatycznych i gimnastycznych na galopującym lub stępującym koniu. Ważne jest zachowanie idealnej równowagi i w harmonii z ruchami zwierzęcia. Koń porusza się na lonży po okręgu o średnicy 15m. W trakcie zawodów rozgrywane są dwa konkursy: konkurs obowiązkowy i konkurs dowolny. Program obowiązkowy składa się z siedmiu elementów: wskok, siad podstawowy, flaga, młynek, nożyce, stanie, flanka. Wszystkie kolejne ćwiczenia muszą być wykonane w przeciągu 8 minut i są oceniane przez zespół 3 lub 5 sędziów w skali punktów od 1 do 10. Program dowolny trwa 5 mini składa się z dowolnie wybranych ćwiczeń z podkładem muzycznym wykonywanych jednocześnie przez dwójki i trójki woltyżerów. Najczęściej prezentowane są najtrudniejsze układy, bo one są przez sędziów najwyżej punktowane. Za przekroczenie czasu doliczane są punkty karne.

autor: Dorota Bonzel, źródło: Tygodnik Pilski


Wysłano dnia 26-01-2011 przez Dorota Bonzel
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Oceny artykułu


Aktualna ocena: 3

Twoja ocena:






Głosy: 5


Twój komentarz do tekstu Woltyżerka: Woltyżerki z Lubasza podbijają świat Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment