Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2017

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 876 Opinie: 3



Praca z końmi: Jazda konna i płynność

Linda Parelli

Płynność jest przeciwstawieństwem bycia sztywnym. Jest przeciwieństwem żeber które się nie zginają, ramion (łopatek) które się nie poruszają, bolącego kręgosłupa, zapadniętych pleców, skrzywienia Jest to przeciwieństwo braku płynności...

Dotyczy to zarówno koni jak i jeźdźców!



Co to znaczy być dobrym jeźdźcem? Moim zdaniem to znaczy być w zupełnej harmonii z  poruszającym się koniem. Być częścią ruchu konia i nie ograniczać go. Być kimś, kto siedzi naturalnie (w przeciwieństwie do kogoś "usadzonego” sztucznie). Kimś, kto jest gibki i elastyczny. Jest to przeciwieństwo bycia skostniałym i  sztywnym. Dobry jeździec to ktoś, kto potrafi się przemieszczać zgodnie z  koniem, kto zachowuje równowagę i podąża w rytmie energii konia.

Jeździec naturalnyJednym słowem: dobry jeździec staje się częścią swojego konia i potrafi uwydatnić jego ruch, a nie tylko poddać się mu. Przyjmowanie w siodle jakiejś szczególnej postawy, by wyglądać na dobrego jeźdźca, nie powinno zastąpić rzeczywistej umiejętności stawania się częścią konia. Jakoś tak się składa, że lekcje jazdy konnej niezbyt pomagają zdobyć to "czucie" konia. Raczej chodzi w  nich o sam wygląd. Wielu uczących się jazdy konnej i instruktorów, z którymi pracowałam (włączając w to mnie samą!) napotyka duże trudności próbując przełamać te z trudem wyuczone sztywne wzory aby stać się bardziej naturalnym i  płynnym!

Droga do płynności

Pat wyjaśnia czym jest płynność w przepięknie prostych słowach: “Rób to, co robi Twój koń, a ze swoim ciałem rób to, co chcesz aby Twój koń robił ze swoim.” Proste słowa, ale co one tak naprawę oznaczają, i jak możemy je urzeczywistnić? Spędziłam lata ucząc się jak porusza się mój koń, próbując zrozumieć co robi jego grzbiet i jak pozostać z nim w harmonii. Dopiero jednak lekcje pasażera dokonały istotnej zmiany, ucząc płynnej jazdy i robienia tego samego, co mój koń... Robić "zyg" kiedy on robi "zyg", robić "zag" kiedy on robi "zag", zwalniać kiedy zwalnia, przyspieszać kiedy przyspiesza! Jedynie kłus wysiadywany był rzeczą, która ciągle mi umykała, zwłaszcza kiedy jeździłam na moim Gorącokrwistym! Dopóki jeździłam kłusem anglezowanym oszukiwałam się, myśląc że to, co robię jest w porządku! Pomówmy więc o tym, co robi koń i jak możemy się stać jego częścią, tak aby połączenie to dało efekt płynności!

Używaj wszystkich swoich stawów

Dowiedziałam się, że w swoim codziennym poruszaniu się nadużywałam niektórych swoich stawów i części ciała a niedostatecznie używałam innych. Te, których nadużywałam, to moje kolana i część lędźwiowa kręgosłupa. Te, których niedostatecznie używałam, to mój ciężar ciała, moje kostki u stóp, stopy i  klatka piersiowa... Hmmmm!

Moje kolana i kręgosłup lędźwiowy były wystawiane na próbę za każdym razem, kiedy wstawałam lub siadałam na krześle, wstawałam albo siadałam na ziemi, wchodziłam albo schodziłam ze wzgórza. Poprzez świadomość Feldenkrais'a (nauka przeprogramowywania mózgu poprzez sposób, w jaki się poruszasz) znalazłam sposób na równowagę używając do wykonywania każdego ruchu całego mojego ciała. To oznacza, że przestałam napinać kolana i kręgosłup. Bardzo pouczające!

Jak to wpłynęło na sposób mojej jazdy konnej?

Jeździec naturalny na koniu Odkryłam powód, dla którego odczuwałam ból dolnego odcinka kręgosłupa (lędźwiowego) i ból ramion podczas jazdy i po niej (a więc czego doświadczał mój koń?!). Próbując zanalizować to, co robiłam podczas jazdy, dowiedziałam się że usztywniam kostki u stóp, dolny odcinek kręgosłupa i ramiona. Popatrzmy na to w  ten sposób: koń używa wszystkich części ciała aby się poruszać. Kiedy więc my nie używamy całego naszego ciała do poruszania się, naraża to na szwank ruch konia. Jeśli zamkniemy nasze ramiona i dolny odcinek kręgosłupa, to samo zrobi koń! Jeśli nasze plecy będą wklęsłe, to samo będzie u konia! Jeśli nie potrafimy i nie używamy naszych żeber, nie potrafi tego również nasz koń. To otwiera przed nami jako jeźdźcami zupełnie nową odpowiedzialność... nową perspektywę na odpowiedzialność jeźdźca za piękno i swobodę ruchu konia pod nami. Ale nie popadajmy w depresję! Zamiast tego, postawmy sobie to za cel i nauczmy się, w  jaki sposób świadomość może wynieść nas na wyżyny harmonii i wykwintności podczas jazdy konnej. Wykorzystywanie całego naszego ciała podczas jazdy jest tylko jednym ze składników, który czyni z nas w pełni rozwiniętych jeźdźców. W  dalszej części przyjrzymy się bliżej kilku składnikom, które pomogą nam, krok po kroku, stworzyć podstawy dla harmonii i wykwintności.

Kiedy jazda na oklep daje lepsze uczucie niż jazda w siodle: opór a  podążanie za ruchem

Blisko ukończenia 2 Poziomu – Harmony, wiele osób zaczyna jeździć na naszych podkładkach do jazdy na oklep znacznie częściej niż w siodłach. Niektórzy wręcz zaczynają nienawidzić swoje siodła! Ktoś mógłby pomyśleć, że może to mieć coś wspólnego z wagą siodła i zawracaniem sobie głowy z siodłaniem. Ale ja się zastanawiam, czy nie chodzi tutaj o uczucie bycia bardziej naturalnym i w równowadze podczas jazdy na podkładce w odróżnieniu od jazdy w siodle. Wtedy to pewne części naszego ciała, jak na przykład nasze kostki u stóp, stoją w obliczu wyzwania. Jak tylko jeźdźcy wsuwają stopy w strzemiona, wszystko się zmienia. Dlaczego? Ponieważ nasze kostki usztywniają się. Usztywniając kostki, każdy staw od tego miejsca w górę twojego ciała aż do szczęki również się usztywnia! Wtedy jazda konna staje się niewygodna, zwłaszcza kłus wysiadywany dla nas, a dla konia - każdy chód. A-ła! Ludzie mi mówią: „No dobrze, będę po prostu jeździć w  moim siodle bez strzemion.” W porządku. Będziesz jednak robił tylko to, co już potrafisz robić. Ponieważ nie nauczyłeś się jeszcze jak zacząć stosować kostki i  wszystko powyżej nich jako amortyzatory, jak tylko znów użyjesz strzemion, znowu usztywnisz swoje kostki! Pomyśl o tym w ten sposób: rozluźnij kostki. Z każdym krokiem powinny wyginać się tak samo jak wyginają się kostki zadnich nóg czyli pęciny twojego konia. Kiedy naciskasz stopami w dół w swoich strzemionach, powstrzymujesz każdy ruch i wygięcie jakie ma twój koń w dolnej partii swojej nogi. Poruszaj swoimi biodrami, tak jak twój koń porusza swoimi w każdym chodzie. Poruszaj swoim kostkami u stóp tak samo jak on to robi! Twoje stopy powinny czuć się lekko w strzemionach, nie naciskając w dół lub na zewnątrz, bez znaczenia w jakim stylu jeździsz, angielskim czy western. Mówimy tu o naturalnej lokomocji, elastyczności stawów, ruchu.

A tak w ogóle, co to jest Lekcja pasażera?

Wcześniej wspomniałam o Lekcjach pasażera, czym one są? Jeśli studiujesz system savvy, znajdziesz je na Poziomie 1 i 2. Lekcja pasażera oznacza, że uczysz się jak być idealnym pasażerem siedząc na swoim koniu. Takim jakim jesteś w samochodzie kiedy prowadzi ktoś inny. Czy zauważyłeś jak przeginasz się aby utrzymać równowagę kiedy samochód skręca, albo jak pochylasz się do tyłu lub do przodu, kiedy samochód hamuje lub przyśpiesza? Interesująca obserwacja: większość ludzi nie robi tego, kiedy jeżdżą konno! Podczas lekcji pasażera wyrzekasz się kontroli nad koniem (co jest dla niektórych bardzo trudne!) i uczysz się płynąć z ruchem swojego konia. Iść do przodu i zwalniać, robić zyg i zag, nigdy ani za wcześnie ani za późno. Dopóki tego nie zrobisz, nie umiesz sobie wyobrazić jak bardzo możesz być niezsynchronizowany!

Pamiętam, jak pierwszy raz spróbowałam lekcji pasażera na jednym z pierwszych kursów Pata, w 1989. Będąc, przyznającą się do tego, maniaczką dresażu, miałam mnóstwo kłopotów z kontrolowaniem mojego konia, zwłaszcza jeśli chodziło o  podejmowanie decyzji gdzie mamy jechać lub skręcić i w jakim tempie. Samobójstwem było zdać się na mojego konia w tych sprawach! Ale kiedy w końcu nauczyłam się jak to robić, wiele odkryłam na swój temat. Odkryłam, że tak bardzo opierałam się ruchom mojego konia, że przestało to być zabawne. Opierałam się wszystkiemu.

Instruktorka szkoły PNHS na koniu - jazda naturalnaPodążać płynnie za ruchem? Nic z tego! Opierałam się temu. Rezultatem oczywiście był opór w ciele mojego konia. Mój koń nie tylko miał kłopoty w swobodnym poruszaniu się, ale cierpiał również z powodu sporu emocjonalnego, bo mój opór denerwował go. To był dla mnie wielki O.B.O.P. (Oślepiający Blask Oczywistej Prawdy). Do tamtej pory zawsze winiłam mojego konia za to, że był impulsywny i trudny. Teraz, po wielu latach, zdaję sobie sprawę, że poprzez przeciwstawianie się mu, denerwowałam go. Do dzisiejszego dnia, Regalo, ten trudny koń, który przyprowadził mnie do Pata (żaden szanujący się fanatyk dresażu nie skonsultowałby się z kowbojem!), jest w porządku, dopóki nie wymiguję się od harmonii z nim.

Jeśli mam w sobie jakikolwiek usztywnienie, denerwuje go to. Ale jeśli robię to, co on robi (jeżdżąc z nim w harmonii) wszystko działa jak w bajce. Kiedy on zbiera siły, ja też. Kiedy przyspiesza, ja też. To mu pomaga pozostać spokojnym. A wtedy i ja jestem spokojna i pewna siebie i proszę go, aby zrobił to, czego ja chcę... to działa tak świetnie, że trudno w to uwierzyć. Będąc pasażerem powinnam robić wszystko to, co robi mój koń – przyśpieszać, zwalniać, nie bać się. Ale większość ludzi (a do niedawna i  ja) nie robi tego. Spinamy się przeciwko temu, co mogłoby się stać a to denerwuje konia!

Lekcja pasażera – krok po kroku

W systemie savvy, lekcje pasażera na Poziomie 1 Programu Partnership są tylko w stępie i kłusie na ograniczonym terenie. Pozostajemy na okrągłym wybiegu, o średnicy nie większej niż 14 metrów, i płyniemy z koniem w stępie. Rezygnujemy z kontrolowania konia i uczymy się, jak płynnie podążać za jego ruchem – idąc tam gdzie on idzie, skręcając tam, gdzie on skręca. Jeśli kłusuje, zginamy go aż przejdzie do stępa i odpuszczamy. Zauważ, że jeśli nie puścisz liny po zgięciu konia, stanie się on bardziej impulsywny i nie będzie uznawał utrzymywania stępa za swoją odpowiedzialność! (Więcej informacji na ten temat znajdziecie na Poziomie 1 programu Partnership: Książeczka 6, Lekcja 13).

Na Poziomie 2 Harmony, przechodzimy do jazdy na większym terenie w kłusie, potem przystępujemy do galopu na małym terenie (okrągły wybieg), a później stopniowo na większych powierzchniach. Listy zadań kontrolnych po każdej lekcji upewnią cię, żeby nie iść dalej, dopóki nie wiesz na pewno, że ty i twój koń odniesiecie sukces. Zdawanie sobie sprawy ze swoich umiejętności i ograniczeń, z możliwości twoich i twojego konia – to się nazywa savvy! Na Poziomie 3 Refinement, Lekcje pasażera realizowane są na oklep.

Rób to, co robi twój koń

Jeżeli naprawdę bierzesz udział w lekcji pasażera, to kiedy twój koń zbiera się (zbiera szyję, żebra, itd.) ty też powinieneś się zebrać. Podczas lekcji z moimi studentami w International Study Center, zauważyłam, że jeśli koń szedł szybko, a student robił to samo, koń uspokajał się i zwalniał. Jeśli koń spinał swoje ciało przeciwko jeźdźcowi a jeździec robił dokładnie to samo, dopasowując się fizycznie, koń uspokajał się. Normalnym jest, że jeśli koń się spina i przyśpiesza, my staramy się rozluźnić i zwolnić.

W rzeczywistości jest to odczuwane przez konia jako przeciwstawienie się i brak wzajemnego porozumienia, a ponieważ działa pod wpływem emocji, denerwuje go to i pogarsza sprawę! Dziwaczne ale prawdziwe! Jak tylko pomyślimy, że jedyną rzeczą zdolną ocalić nam życie jest odchylenie się do tyłu, koń myśli coś dokładnie przeciwnego! Reasumując - jeśli chcemy być w dobrych stosunkach z koniem, być z  nim w pełnej harmonii, powinniśmy robić to, co on robi. Dopiero gdy stworzymy harmonię, porozumienie, synchronizację... będziemy mogli poprowadzić konia tam, gdzie my chcemy pójść.

Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie miałam o tym pojęcia. Próbowałam mojego konia kontrolować, ograniczać (ze strachu) a wszystko to go tylko denerwowało. Dopiero z czasem zdałam sobie sprawę, że chodzi o to, aby mieć takie porozumienie, tak bardzo być częścią konia, żeby on zaczął myśleć że ty stałeś się jego integralną częścią ... tak będzie, kiedy uzyskasz z nim harmonię. Harmonia oznacza, że koń nie będzie myślał o tobie jako o drapieżniku (wilku w owczej skórze), będzie myślał o tobie jak o kimś takim samym jak on.

Stęp

Stęp jest najłatwiejszy jeśli chodzi o dosiad i najtrudniejszy, jeśli chodzi o naprawdę płynną jazdę! Wielu ludzi wypycha swoją miednicę do przodu z każdym krokiem, tymczasem powinno to być bardziej jak przesunięcie każdego biodra kiedy koń przesuwa każde ze swoich. Daje to bardziej ruch na boki niż ruch przód-tył.

Kłus

Galop na koniu - jazda naturalna

Kłus jest najtrudniejszy dla człowieka, a najłatwiejszy dla konia! Trudno jest jeździć kłusem, jeśli nie potrafisz rozluźnić swoich bioder tak, aby robiły to samo co robią biodra konia. Ponieważ nasze biodra zazwyczaj są sztywne podczas jazdy, kłus anglezowany często jest najłatwiejszym wyborem. Możesz ćwiczyć kłus wysiadywany poprzez kłusowanie najpierw bardzo powoli i  skoordynowanie ruchów swoich bioder z ruchami bioder konia. To robi niesamowitą różnicę!

Galop

Większość ludzi podczas galopu ma tendencje do kołysania się ramionami do tyłu i wypychania siedzenia do przodu, polerując siodło! Ja robiłam to okropnie. Niektórzy jeźdźcy mają trudne momenty z końmi, które wierzgają, nie potrafią utrzymać galopu, albo z drugiej strony, coraz bardziej przyśpieszają i ekscytują się. Jak dotąd, każdy koń, którego jeździec spróbował nowej techniki zmienił swój sposób poruszania się (fizycznie i emocjonalnie) w ciągu kilku minut! Rób to, co robi twój koń: każdy krok galopu jest jak mały skok więc ty musisz robić małe skoki swoim ciałem! Spróbuj robić to samo swoimi barkami, tak jak twój koń robi to swoimi przednimi nogami.

Spróbuj dorównywać mu każdym krokiem z  dokładnie takim samym wyczuciem czasu. Na początku może to trochę śmiesznie wyglądać, ale twoje ciało będzie poruszać się w radykalnie inny sposób, który teraz jest w harmonii z ruchem konia, w przeciwieństwie do scenariusza, który opisałam wyżej, kiedy to koń skacze do przodu a ty wypychasz siedzenie w dół w  jego grzbiet. Poprzez skakanie lub sięganie do góry i do przodu przy każdym kroku swojego konia, stajesz się lekki i bardzo wygodny do niesienia. W  relatywnie krótkim czasie możesz zminimalizować ruchy swoich ramion do poruszania tylko samymi stawami, od twoich żeber poprzez szczękę, barki i  ramiona.

Żebra – strefa 3

Konie nie potrafią zginać swoich żeber poruszając się po okręgu, dopóki ty nie zginasz swoich. I znowu, jeśli pomyślisz jak dużego zgięcia chcesz w ciele swojego konia i zrobisz to samo ze swoim ciałem, twój koń odnajdzie wolność w  możliwości zrobienia tego. Wielu jeźdźców siedzi sztywno i z tego powodu usztywnia swoje konie. Poeksperymentuj z byciem bardziej elastycznym i płynnym. Przesadzaj, aby się nauczyć, a później doskonal to w miarę robienia postępów.

Asymetria

Czy kiedykolwiek doświadczyłeś tego, że twoje siodło cały czas ześlizguje się na jedną stronę? Tak, że ciągle musisz naciskać drugą stopą strzemię, aby je wyprostować? Strona, na którą siodło się ześlizguje to strona wklęsła. Spowodowane jest to tym, iż twój koń przenosi żebra ze środka w kierunku pełnej strony. Łatwym sposobem, aby to skorygować, jest usiąść na środku klatki piersiowej konia, co może oznaczać że tak naprawdę usiądziesz w siodle krzywo. Na przykład, jeśli klatka piersiowa jest przenoszona na lewo, usiądziesz na lewo od środka swojego siodła. To umiejscowi cię we względnym środku żeber twojego konia. Im gorszy problem, tym dalej będziesz musiał usiąść po danej stronie.

Jazda naturalna w kłusieW ciągu kilku minut twój koń zacznie nieść się bardziej prosto, a ty będziesz w stanie usiąść znów bardziej w centrum siodła, ale prawdopodobnie będziesz musiał to powtarzać za każdym razem, kiedy będziesz jeździć, dopóki nie ugruntujesz tego nowego zwyczaju dla swojego konia. Inne symptomy, po których możesz rozpoznać, że twój koń przesuwa swoje żebra na lewo: zmiany nóg w lewo są łatwe, w prawo trudne. Koła w prawo są łatwe, w lewo trudne. Twój koń będzie wypadał łopatką na kołach w lewo, ponieważ jest zgięty w  przeciwną stronę i nie potrafi właściwie się ustawić na kole, aby pozostać w  równowadze. Oczywiście, w przypadku gdy koń przenosi klatkę piersiową na prawo, wszystko co opisałam powyżej będzie odwrotnie.

Zebranie a zaangażowanie

Wydaje mi się, że mnóstwo tu nieporozumień. Konie potrafią być zebrane psychicznie, emocjonalnie i fizycznie, ale to wcale nie musi oznaczać, że są zaangażowane. Zaangażowanie ma zastosowanie wtedy, kiedy zad niesie większość ciężaru i tym samym tylne nogi znajdują się bardziej pod kłodą. Jest tu zarówno ruch w górę jak i do przodu, większe zawieszenie i więcej siły. W systemie savvy zebranie osiąga się na Poziomie 3. Zaangażowanie to Poziomy 4, 5 i 6. W to właśnie teraz się bawię z moim holenderskim koniem gorącokrwistym, Remmer'em, i  to jest porażające!

Czy płynność to element dresażu czy ma zastosowanie we wszystkim?

Łatwo byłoby myśleć sobie, że płynność o której mówię dotyczy tylko dresażu bądź klasycznego jeździectwa, ale tak naprawdę ma ona zastosowanie we wszystkich dyscyplinach, zarówno w angielskim stylu jazdy, jak i western. Płynność to używanie całego ciała podczas jazdy i przyzwolenie, aby koń również używał całego swojego ciała. Każda kombinacja koń-jeździec może stać się bardziej harmonijna, wygodna i zrównoważona poprzez nauczenie się płynności zamiast pozostania w usztywnieniu. Twój koń i twoje ciało podziękują ci za to!

Tłumaczenie dzięki uprzejmości Stowarzyszenia Parelli Natural Horse-Man-Ship w  Polsce

Oficjalna strona Parelli Natural Horse-Man-Ship: www.parelli.com
PNH USA: tel. (970) 731 9400, fax (970) 731 9722, PO Box 3729 Pagosa Springs CO 81147


Wysłano dnia 22-03-2004 przez Pat Parelli
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Źródło: Stowarzyszenie Sympatyków PNHS


Stowarzyszenie Sympatyków PNHS

Oceny artykułu


Aktualna ocena: 4.92

Twoja ocena:






Głosy: 13


Twój komentarz do tekstu Praca z końmi: Jazda konna i płynność Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment