Iska napisał(a):I zaden instruktor na to nie reaguje?
carmina napisał(a):wszystko to kwestia naszego wewnętrznego poczucia estetyki
CytatA jak ten popiol spadnie na konia on moze zaczac a raczje na 100% zacznie szalec i jka taki palacz spadnie to czyja to bedzie wina? Konia!! bo sie biedylek zycal jak go cos bolec zaczelo, zamiast stac spokojnie
Cytatno najbardziej to mnie wkurza jak ktoś jadąc na koniu gada przez telefon albo pisze smsy.... to juz przegięcie... no ale cóż
CytatJa też znam osobę która pali, ale z nieco innego światła- jestem jej dobrą koleżanką. To nie jest tak, że ona z premedytacją, specjalnie żeby komuś zrobić na złość pali tegoi nieszczęsnego peta. Nie chodzi jej też o to, żeby w jakikolwiek sposób ;przyczynić się do czyjejś niewygody, lub zniesmaczenia. Pali na koniu tylko dlatego, że nie widzi w tym nic złego. Na koniu jest najbardziej wyluzowana i wyedy papierosek i gra muzyczka.
aniadolittle napisał(a):no prosze,niektorzy ludzie to tu interesa kreca,a ja sie obijam i studiuje i studiujeeee i nie moge skonczyc
CytatTo niestety są jedyne okazje kiedy spokojnie mogę zapalić. Siedząc w domu muszę albo iść na balkon albo do piwnicy więc trochę zrozumienia dla mnie.
Ewcia2 napisał(a):
a palenie też jest dla mnie przyjemnością
Ewcia2 napisał(a):
a palenie też jest dla mnie przyjemnością
Cytatmi to nie przeszkadza, jak pali sie metr ode mnie.
xPatryk napisał(a):Witam,
no właśnie...
u nas w stajni pojawiły się ostatnio 2 amazonki, które co każdą jazdę widzę z papierosem w ręku (ustach) siedzące na swoich koniach...
Po prostu mnie zamurowało... A i uwagi im się nie da zwrócić, bo oczywiście wszystko co robią jest dobre i wspaniałe...
czy spotkaliście się już z takim przypadkiem?
co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam
Patryk
Skrzypek napisał(a):
Ja nie palę i jak ktoś chce przy mnie zapalić (siostra, znajoma...) to spoko, ale sie odsuwam na taka odległość, żeby nie czuć dymu, bo strasznie nie lubię tego zapachu![]()
Zdąży wystygnąć i na pewno nie poparzy koniaCytata co jak siedząc na koniu i paląć popiół spadnie na konia?!
frania napisał(a):A jak ktoś nie ma czasu na palenie w pracy?
frania napisał(a):Mój wujek jest takim na maxa nałogowym palczem (4 paczki dziennie) i ma milion koni do trenowania + jeździ do innych trenować. Pali zawsze jak wsiada na konia na początku i jak wraca do stajni i zajmuje się koniem.
Cytatciężarówka może kogoś puknąć, helikopter przelecieć
kajpoucha napisał(a):Swoją drogą gruidae - wyobrażasz sobie żeby koń zrzucał jeźdźca dlatego bo ma mu za złe że go "lekceważy" bo w jednej ręce trzema telefon czy papierocha?![]()
Arabianka napisał(a):przypadków możnaby wymieniać, ale ogólnie palenie na koniu nie pasuje mi do jezdziectwa, który jest sportem eleganckim![]()
![]()
xPatryk napisał(a):
@Carmina: hmmm... wydaje mi się, że nie tylko. Popiół z papierosa jest gorący prawda? Po spadnięciu na konia może przecież spowodować poparzenia zwierzęcia, nieprawdaż?
Cytatprzy czym jeździ sam i dla siebie (nie prowadzi jazdy, bo to wg mnie jest totalnym brakiem szacunku...) to nic złego się nie dzieje
Cytatzresztą jakby ci popiół spadł na konia to gratuluje Zdziwiony Zszokowany
Zulencja napisał(a):Rad, a co to ma wspolnego z paleniem fajek na koniu? ;p
CytatWprowadzic zakazy i koniec.
Visenna napisał(a):Tyle przecież tego jest, że rozsądny człowiek nie potrzebuje tabliczki informujacej ze w takich miejscach palić nie wolno, już tylko bardziej durne byłoby palenie na stacji benzynowej!
Rozi napisał(a):ja też nie cierpię papierosów, jeszcze mi ise nie zdarzyło widziec kogoś z papierosem na koniuno, tylko mój instruktor czasem na kuligach (i tylko kuligach) czasem pali, ale to raczej jak jedziemy na dłużej (a i tak mnie to wnerwia
)
no najbardziej to mnie wkurza jak ktoś jadąc na koniu gada przez telefon albo pisze smsy.... to juz przegięcie... no ale cóż![]()
Sledz napisał(a):Słuchajcie...Temat dotyczy papierosów, to może mi pomożecie. Macie pomysł, jak przekonać kogoś żeby nie palił? Problem tkwi w tym, że ten ktoś nie chce przestać palić...
Paula94 napisał(a):Jeśli ktoś pije czy pali, niech to robi, ale nie przy koniach .
Jazda na koniu po pijanemu to coś okropnego .
Nie toleruje czegoś takiego.
rad napisał(a):
W piciu na koniu nie ma nic dziwnego ani okropnego. To jest element i polskiej kultury
Visenna napisał(a):rad napisał(a):
W piciu na koniu nie ma nic dziwnego ani okropnego. To jest element i polskiej kultury
???
Przykład poproszę.
methodys napisał(a):Czekam tylko jak wynajdą skuteczny lek na astmę i znowu będę mogła palić, bo palenie to po prostu styl życia.
Visenna napisał(a):RAD, ja pytałam o polską kulturę, a nie o jezdziecką kulturę, celowo okroiłam cytat, żeby nie usłyszeć o tym nieszczęsnym strzemiennym. Napisałeś że picie w siodle to element polskiej kultury więc o to zapytałam.
Visenna napisał(a):Strzemienny może się okazać wcale nie koniecznie polskim wynalazkiem.
Visenna napisał(a):Wracamy do tematu!
Visenna napisał(a):"rad[quote="Visenna"]Strzemienny może się okazać wcale nie koniecznie polskim wynalazkiem.
Rad napisał(a):
Temat jest o uzaleznieniach (picie, palenie), wiec o tym rozmawiamy...
kittajka napisał(a):Przez jedną taką miałam poważny wypadek na obozie- spadłam i uderzyłam głową w płot, tracąc przytomność. A pani instruktor miała z tego niezły zaciesz i nawet nie była w stanie wstać z fotela (tak z fotela, bo nie była w stanie prowadzić jazdy na stojąco), także zbierać z ziemii musieli mnie inni obozowicze.