Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę ma










Głosy: 81 Opinie: 1


« Wyniki Ankiety »
Kalendarz jeździecki
Wrzesień 2010
  1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

» Forum » Jazda Konna » Hubertus - chora AMBICJA


Autor Wiadomość
Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 14, 2005 19:56 Hubertus - chora AMBICJA Odpowiedz z cytatem Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Do napisania tego postu skoniła mnie Majorka55. Otóż rok temu w ... odbył się hubertus. Niestety nie mogłam zrobić zdjęć ponieważ byłam na koniu. Stajnia, która organizowała tego hubertusa jest położona po drugiej stronie drogi gdzie znajduje się moja była stajnia. Tak więc nasza ekipa pojechała aby zaznajomić młodego konia z tłumami, a ja dla towarzystwa. Nie uczestniczyłam w gonitwie ponieważ mama by mnie tam (łąka gdzie odbywała się gonitwa) w życiu nie puściła. Dlaczego? Zaraz Wam powiem. Co do organizacji technicznej nie ma zarzutu. Gorzej z uczestnikami hubertusa.
Lisem była amazonka (ok 16 lat), która startuje w konkursach kl. N i naprawdę fajnie jeździ. Jechała na zapożyczonym angliku. Teren był prowadzony dobrze - dbano o porządek, a tempo było nikłe żeby nikt się nie zabił. Mam jednak uwagę do bezmyślnego pomysłu. Otóż wjechaliśmy na łąke od dołu. Widownia była po drugiej stronie. Master zastęp ustawił w szeregu i kazał ruszyć galopem, a gdy on zagwiżdzę przejść do kłusa i stępa. Chcę zaznaczyć, że byłam trzecia w kolejności, a osoby na środku nic nie wiedziały Zszokowany !!! No i zaczęło się!!! Konie ruszyły wściekłym galopem. Jeźdźcy niektórych koni wodze trzymali w zębach chamując nogami. Koniom tak podskoczyła adreanalina, że nawet mój leniwiec poszedł do przodu (tam było 80 koni w tym 3 folbluty i arab!) Zszokowany . Facet zaczął gwizdać trochę... za późno Zdziwiony . Na szczęście jeźdźcy pośrodku myśleli, że konie poniosły i odrazu zatrzymali konie. A boczni ominęli przerażonych widzów bokiem. Zaległo małe zamieszanie, kilka koni zaczęło się kopać Szalony , a za nim master zebrał całość do kupy trochę potrwało...
Tak więc publiczność miała pierwszą atrakcje - o mało stado koni jej nie startowało Pokręcony i zły . Po chwili gadania księdza i poświęceniu (bez komentarza) zaczęła się gonitwa. Tutaj podepre się opisem mamy i znajomych, bo ja stępowałam z boczku.
Lisica uciekała fantastycznie. Konik był bardzo szybki i nie źle zaiwaniał. Odrazu do akcji wkroczyła... policja konna, która o mało nie pozabijała cywilów na swoich wielkich kuniach. Jak zauważył pan Szymon policjanci non stop galopowali bez chwili przerwy - testosterooon Przewraca oczyma . No i robi się nuudno. Lisica biega w kółko raz na 5 minut zmieniając kierunek - niestety nie zmieniając nogi, cały czas galopowała na lewo - to zaobserwowała pani Bogusia. No i mija pół godziny, a oblany potem folblut dalej galopuje. W końcu ktoś dał upust męki konia lisicy i zerwał kite. Konie się ustawiły w szeregu. Już ktoś zaczął gadać... I nagle pod konikiem lisicy - nogi się ugieły... Szalony Otoczył ich tłum gapiów. Ktoś pojechał pędem do stajni wezwać weterynarza - nie wiem czemu wpadł na moją kobyłke
Konik... no trochę się zmęczył. Zły lub bardzo szalony Trenerka stała obok z kamienną twarzą wrzeszcząc na jeźdźca - "po co tyle galopowałaś!" Folblut najprawdopodobniej by padł Płacze lub jest bardzo smutny Płacze lub jest bardzo smutny gdyby pani Bogusia się nim nie zajęła. Koń w każdym bądź razie przeżył nieszczęsnego hubertusa. BRAWA DLA PANI BOGUSI. Co o tym myślicie? Bo mi brakło słów.

Dakarella zmodyfikował(a) ten post z powodu: tytuł
Zobacz profil autora PW
Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4017
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 14, 2005 20:27 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sorry ale ta z tm folblutem to troche przesadziła.... Biedny konik... I co stało się mu coś ??? jakiś trwalszy uraz albo coś???Mam nadzieje że nie.A tak swoją drogą ten Hubertus był chyba najbardziej ekscytujący dla publiczności nie??? Puszcza oko My mieliśmy bardzo fajnego Hubertusa tylko ze ja nie brałam udziału ponieważ nie jeżdże jeszcze nie wiadomo jak. "Publiczność" jechała na bryczkach a lis nie bł goniony ponieważ nie mieli do tego warunków, tylko był zwykły terenik najpierw tylko że prawie cały w galopie a potem szukanie lisa w umówionym miejscu...Puszcza oko Fajnie było... i nie było niebezpiecznych sytuacji...Puszcza oko
Zobacz profil autora PW
Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 14, 2005 20:33 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trudno mi powiedzieć co z tym konikiem dalej się stało. Dobrze, że nie padł. Tu przestroga! Nie pożyczać koni!!!
Zobacz profil autora PW
Kampari


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 140
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 14, 2005 21:19 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Można pożyczać, ale po co jak ta glupia, niewyżyta idiotka jeździć cały czas galopirem!!!!!!!!! Zły lub bardzo szalony Zły lub bardzo szalony

Ale coś mi tu nie styka. Jak ktoś kto jeździ N-ki nie potrafi zmienić nogi w galopie????? Przewraca oczyma To nawet ja umiem a jestem na poziomie L (68% z resztą), trochę P (ale nie za bardzo 52% z groszami).

No cóż ale ten konik był niezły pół godziny galopem...Nie dziwie się że potem padł... Na szczęście nic mu się nie stało...
Zobacz profil autora PW Skype Tlen
met

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1
Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 14, 2005 21:29 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

znam tę historię (albo identyczną)... znawet fotki gdzieś mam z tego zdarzenia. faktycznie nieciekawie wyglądało

____________
nasza szkapa
Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen
buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3491


Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 14, 2005 21:30 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cytat
Ale coś mi tu nie styka. Jak ktoś kto jeździ N-ki nie potrafi zmienić nogi w galopie????? To nawet ja umiem a jestem na poziomie L (68% z resztą), trochę P (ale nie za bardzo 52% z groszami).


Coś mi się zdaje, że chodzi o konkurencję skoków...
Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Rozi


Stajenny
Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 307
Skąd: jelenia góra

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 14, 2005 21:36 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

hmm, nawet jeśli to chyba i tak zmianę nogi powinna mieć opanowaną.... ogólnie z tym Hubertusem tragicznie, dziewczyna prawie zajechała konia.... ja nie wiem, ale nie wyobrażam sobie nawet siedziec na koniu, galopować przez pół godziny i nie zdawać sobie sprawy że to straszny wysiłek dla zwierzęcia Zdziwiony
Zobacz profil autora PW
kiti7


Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sty 2005
Posty: 55


Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 14, 2005 21:53 ... Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ale ta lisica musi być genialna... galopować przez pół godziny. Chociaż jakby się tak zastanowić to mam , a raczej miałam podobnego zmajomego z pewnego klubu jaździeckiego. Pierwsze pytanie jakie mi zadał, kiedy się dowiedział, że jeżdżę konno, to: "Ile potrafie wytrzymac w galopie?"-czy coś takiego... O takich osobach szkoda cokolwiek mówić...
Zobacz profil autora PW Wyślij email
mydziulek


Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271


Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 14, 2005 22:01 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

hmm, ale jak nawet caly czas utrzymywac konia w galopie skoro sie biedaczek tak meczy i chce zwalniac?? Wyjaśnijcie jeśli możecie mi to... Nie mam pojecia jak mogla tak postąpic, ale "są ludzie i parapety, lecz urodzić się klamką..." Pokręcony i zły Pokręcony i zły
Zobacz profil autora PW
kiti7


Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sty 2005
Posty: 55


Status: Offline

Post Wysłany: Wto Lis 15, 2005 9:27 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

takiego zachowania nie da się wyjaśnić... no chyba, że chciała się popisać!!!
Zobacz profil autora PW Wyślij email
darek_1809


Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 65


Status: Offline

Post Wysłany: Wto Lis 15, 2005 10:00 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cześć ja tylko raz uczestniczyłem w takiej imprezie i też na jednym z moich koni jechał ktoś inny. U nas wygladało to troche inaczej, wpadam do stajni a mój koniś pieknie ubrany (ale pieknie mówie wam) Towarzystwo sie zebrało, podowcipkowało i w las. A tam juz na pierwszym zjeździe mój konik pod amazonką wyciął baranka i uciekł do lasu. Ona spadła na głowę na początku nic nie widziała, potem na zielono a potem doszła do siebie. Awantura straszna sie rospętała czy nie wzywać lekarza. Na koniec sie uspokoiło ale moim zdaniem w takich imprezach zawsze uczestniczy wiele osób, często nie znają koni a one ich wszyscy dodstają adrenalinki i wypadek jest blisko. A kiedy będzie w tym roku czy coś przegapiłem w pracy?
Zobacz profil autora PW
Visenna


Vice Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 8690
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Post Wysłany: Wto Lis 15, 2005 10:54 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

[quote] A kiedy będzie w tym roku czy coś przegapiłem w pracy?[/quote
zdaje się że już był? Uśmiechnięty

Cytat
. Awantura straszna sie rospętała czy nie wzywać lekarza. Na koniec sie uspokoiło ale moim zdaniem w takich imprezach zawsze uczestniczy wiele osób, często nie znają koni a one ich wszyscy dodstają adrenalinki i wypadek jest blisko

no dokładnie, więc karetka przez całą imprezę powinna stać obok stajni!

____________
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Zobacz profil autora PW Wyślij email
Jamaika



Dołączył: 21 Paź 2005
Posty: 25
Skąd: Wawa

Status: Offline

Post Wysłany: Wto Lis 15, 2005 13:01 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Straszne. Niestety czasem ludzie traktuja konie jak maszyny.Myślą tylko o własnej przyjemności a końmi niewiele się przejmują.
U mnie w stajni stawiamy głównie na dobro koni, wiec gonitwa nie jest długa,lub jeżeli tak jak w tym roku,większość klaczy jest źrebna to szukamy lisa w lesie lub na polanie.Zabawa też jest super,konie nie zjechane, no i moga brać w tym udział mniej zaawansowani jeźdźcy i dzieciaki.
Ale pół godziny galopu to juz chyba duża przesada i to jeszcze doświadczony jeździec...Brak słów Smutny
Zobacz profil autora PW Wyślij email
Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Post Wysłany: Wto Lis 15, 2005 16:42 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Myślę, że objechać to się powinno mastera... Jak mógł pozwolić żeby koń galopował przez pół godziny!!! (Albo robimy jakąś przerwę, albo czas minął - nikt nie złapał lisa. ) Zszokowany I trenera... Dziewczyna miała pojechać jak najlepiej, a koń sam szedł do przodu, a poza tym jest młodziutka. Ale dlaczego trenerka (która też jest... sędzią i o ile wiem to wszystkich zawodników musi zmieszać z błotem Jestem skwaszony); słowem nie pisła krótkiego i prostego słowa zarówno w wypowiedzeniu jak i odebraniu - "dość". Smutny
Zobacz profil autora PW
xgosiekx


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Maj 2005
Posty: 127
Skąd: Piotrków Tryb.

Status: Offline

Post Wysłany: Wto Lis 15, 2005 18:04 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cytat
.
no dokładnie, więc karetka przez całą imprezę powinna stać obok stajni!


Ja na swoim ostatnim Hubercie w tym roku spadłam z konika i wpadłam pomiędzy 2 przednie nogi mojej klaczki i jedną mnie musiała uderzyć. Na szczęście była karetka i lekarz od razu udzielili mi pomocy, a zaraz po mnie koleżanka wywróciła się z koniem i nie mogła oddychać. Obie pojechałyśmy do szpitala i teraz mam rękę w gipsie Bardzo wesoły.

KARETKA POWINNA BYĆ ZAWSZE!!!

____________
Batomowy GosieX xD
Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Skocz do:  
Pokaż posty:  |  

» Forum » Jazda Konna » Hubertus - chora AMBICJA

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum


© 2003 - 2010, qnwortal.com, design: qnmedia.pl, Patryk Arłamowski, grafika: Dorota Grygiel | wersja beta serwisu » zgłoś błąd
.