Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Kwiecień 2021

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1573 Opinie: 3




Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/viewtopic.php on line 689

Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/attach_mod/displaying.php on line 705


» Forum koniarzy » Hodowla » Hucuły


Napisz nowy temat
siaka Hucuły » Wto Mar 21, 2006 18:29   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siaka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 101


Status: Offline

Witam!!
Pracuje z moja hucułką ponad 6mies. Klaczka ma prawie 7lat pochodzi z hodowli bezstajennej, do czasu zmiany właściciela jej życie wyglądało mnastępująco: zima- nudy, wiosna-pastwisko, lato- rajdy i pastwisko, jesień-pastwisko. Efekt- konik, który nic nie potrafił poza łażeniem za jakimś końskim zadkiem i to oczywiście jedynie w terenie. Pewnie się zastanawicie dlaczego nie kupiłam jakiegoś innego konika?? Otóż pokochałm Scarlett od pierwszego wejrzenia.
Jej były własciciel sprzedał ja jako idealnego konia do hipoterapii (czyt.pozbawinego temperamentu, łagodnego, bez ambicji). Rzeczywiście w pracy z dzieciakami spisuje sie idealnie, bo może bomba wbychnac a ona tylko spojrzy czy przez przypadek jej nie trafiła!

Konik sie zmienia nie do poznania jak wyjeżdżamy ekipą w teren a ona ma obok drugiego konia (co mnie ogromnie cieszy) ogon w górę, głowa zadarta jak prawdziwy arabek (to nic że jest kluseczką, która w maju bedzie miec dzidziusia) chetna do galopów, wyciaga nóżki az miło. Jesli idzie na koncu jest osiolkiem- tupie spokojnie, nawet kilka metrów odległosci nie prowokuje ja do galopu.
Jak wyjezdzamy same, a to prawie 90%wszystkich jazd, jest róznie. Czasem Scarlett doprowadza mnie do szału- zatrzymuje sie, wiesza na wedzidle(w stempie) i zawracaa ja uparcie do przodu. Miałam nadzieje, ze jak bede bardziej uparta od niej to da zawygrana- ale nic z tego. Sa tez takie wyjazdy, jak dzisiaj, ze po chwili oporu mój konik cudnie idzie do przodu. Gdybym jej kiedykolwiek ustapiła mogłabym zrozumiec takie opory, ale nic podobnego.
Najdziwniejsze jest to, ze pracuje nam sie super przez kilka jazd, potem jakby regres....i znowu od poczatku. Pracuje z nia sporo z ziemi i wydaje mi sie, ze zasady sa ustalone- ja dowodze, ale niestety Parelli zawodzi!!!
Może macie jakies doswiadczenie w pracy z uparciuchami??
Podzielcie sie, prosze doswiadczeniami.
Pozdrawiam
Post » Wysłany: Wto Mar 21, 2006 18:29 Zobacz profil autora PW
mikrusek1990 » Wto Mar 21, 2006 19:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Ja też mam kobyłe w ciąży a one maja swoje humory..... Trener sie nawet smiac ze ona cpa bo raz na przeszkode idzie tak jakby ktos jej ogon podpalił a za drugim jak jakies mulisko Hihi:D
Post » Wysłany: Wto Mar 21, 2006 19:21 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
siaka » Wto Mar 21, 2006 20:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siaka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 101


Status: Offline

Hmm- ja mam nadzieję,że ten problem zniknie w maju jak Gratis przyjdzie na świat. Gorzej bedzie jak wtedy tez bedzie miała powody zeby marudzić np, właśnie karmię, dajcie mi święty spokój!

» DSCF1404.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 914.94
    • DSCF1404.JPG

Post » Wysłany: Wto Mar 21, 2006 20:28 Zobacz profil autora PW
woltyzerka » Wto Mar 21, 2006 22:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woltyzerka


Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 773
Skąd: St.Miłosna/Warszawa

Status: Offline

Cóż, w końcu to hucuł. Jeżdże na tych bestiach w każde lato, i mnie też -czasem doprowadzają do histerii, a czasem cud-miód i takie kochane że aż. Co tu dużo mówić - niezłego konia sobie wybrałaś. Chyba nie pozastaje nic innego jak się przystosować Pokręcony i zły może jej się poprawi jak źrebak już podrośnie, lecz cóż, jakieś ciekawe pomysły zawsze jej zostaną.
Z hucułem nic nigdy nie wiadomo - nie spłoszy się tira gnającego zza jego zadu, po czym wpadnie w panikę bo liść spadnie z drzewa. Ale mimo drobnych niedogodności hucuły są moją ukochaną rasą. Trzeba się przyzwyczaić - i znaleźć własny, unikalny sposób na okiełznanie ,,bestii''. Bo hucuły nie poddają się wszystkie jednej regule, tylko każdy według uznania.
Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.

http://www.photoblog.pl/happypigeon
Post » Wysłany: Wto Mar 21, 2006 22:13 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
siaka » Wto Mar 21, 2006 23:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siaka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 101


Status: Offline

Ja sama nie jestem pewna, czy chce 'okiełznać bestię', chciałabym raczej ja zrozumieć. Winy nie szukam w koniu tylko w swoim zachowaniu. Jestem pewna, ze ona nie chce zrobic nikomu krzywdy i tego samego wymagam od siebie. Nienawidze szarpac sie z koniem ale wiem, ze jak jej popuszcze, to ze mna koniec. Może to próba charakterów?
Przecież kazdy kon sprawdza na poczatku jeźdzca... co o tym sadzicie??
Post » Wysłany: Wto Mar 21, 2006 23:38 Zobacz profil autora PW
Pasja » Sro Mar 22, 2006 6:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Wydaje mi się, że to zależy od hucuła, przynajmniej te, na których ja jeździłam nie były takie.
Wiadomo było czego można się po nich spodziewać. Jedna zawsze chętnie chodziła w teren, ciągnęła do przodu, druga nie chciała sama chodzić, a moje dwa ulubione, tak mniej więcej po środku. Zawsze chodziły w teren
i wiedziałam na co mogę liczyć.
A po za tym i tak uważam, że hucułki są najlepsze.
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Sro Mar 22, 2006 6:53 Zobacz profil autora PW
woltyzerka » Sro Mar 22, 2006 13:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woltyzerka


Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 773
Skąd: St.Miłosna/Warszawa

Status: Offline

Okiełznać bestię - to była z mojej strony przenośnia. Z przyzwyczajenia tytułuje hucuły bestiami, nie ma w tym żadnej niechęci do nich. A pisząc ,,okiełznać'' nie miała na myśli czegoś brutalnego, tylko opanowanie, dogadanie się z konikiem.

Myślę, że to możliwe, że cię sprawdza. Albo raczej sprawdza na co może sobie pozwolić. Dopasujecie się jeszcze do siebie.
Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.

http://www.photoblog.pl/happypigeon
Post » Wysłany: Sro Mar 22, 2006 13:04 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Pasja » Sro Mar 22, 2006 13:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Co do sprawdzania, to zagdzam się w całej rozciągłości.
Np. jedna klacz na której jeździłam, oczywiście hucułka, każdego nowego jeździa na swoim grzbiecie sprawdzała w ten sposób, że na pierwszej jeździe wyrywała się do przodu, jakby chciała się przekonać czy ten ktoś się boi, a im bardziej starał się zahamować, tym mocniej parła do przodu.
W końcu starałam się uprzedzać kolegów i koleżanki, że jeśli galopują, a Leda, bo tak się nazywała, przyspiesza to niech nie próbują jej zatrzymać tylko dadzą jej łydkę i popuszczą wodze. Momętalnie zwalnia, nie znowu żeby zmieniała chód, tylko widzi, że nie przestraszy prędkością i od tąd pozwala jeźdzcowi na wszystko.
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Sro Mar 22, 2006 13:59 Zobacz profil autora PW
siaka » Sro Mar 22, 2006 21:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siaka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 101


Status: Offline

wiem ,ze powinnysmy sie dogadac i ma nadzieje, ze to nastapi. Teraz jestesmy na etapie psrawdzania sił, bo wczesniej chyba sprawdzała, ktora z nas jest bardziej uparta. Mam nadzieje, ze tamta konfrontacje wygrałam ja Uśmiechnięty

Myślę, ze to drugi etap!! Trzymajcie za mnie kciuki. A co do zatrzymywanie to sie zgadzam- chcesz zatrzymac, nic z tego. Mozna ładnie poprosic wtedy Scarlett sie zatrzyma na głos, ale im bardziej sie ciagnie, tym szybciej galopuje i wali głową.
Mam taki problem, ze na Scarlett jezdze tylko ja w zwiazku z czym nie mam okazji sprawdzic jak sie zachowuje pod kims innym. Jakos u nas w stajni nie ma osoby, ktorej bym na tyle ufała zeby dac jej swojego konia. To nawet nie chodzi o styl, czy umiejetnosci jezdzieckie, to chodzi o zaufanie do człowieka!!!!! I podejscie do koni. Dla mnie kon, to istota czujaca, ktora trzeba zrozumiec, z koniem sie pracuje a nie urabia sie go!!! A niestety wiekszosc osób, ktore jezdza konno o tym zapominaja. A niestety im ktos dłuzej jezdzi tym mniej pamieta, ze kon czuje bol i radość jak ludzie!!!
Post » Wysłany: Sro Mar 22, 2006 21:19 Zobacz profil autora PW
Pasja » Czw Mar 23, 2006 8:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Znam ludzi, którzy wogóle nie wiedzą, że koń odczuwa..., ale to juz było poruszane w innych postach. www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 8:08 Zobacz profil autora PW
dziunka » Czw Mar 23, 2006 15:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dziunka


Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 786
Skąd: Kraków

Status: Offline

Swoją przygode z jazdą konną rozpoczynałam na huzułach, ale wtedy nie umiałam jeździc, więc cięzko coś powiedzieć. BYłam jednak w jednej stajni, gdzie mają dwa huculki, dośc stare, podobno kjiedyś byly sportowcami. To takie małe potworki, że się nie da Uśmiechnięty/. Z jednego poleciałam, bo jak chcialam zagalopować, urszał a za moment już stał w miejscu z lową w dół. Moja koleżanka ma też hucułka i to tez chyba dośc problemowe zwierze. trudno mi się na ten temat wypowiadac, ale jechałam na nim raz i to była wielka próba żeby zmusić go do szybszego chodu. Ona go uczy westernu, ale dość opornie im to idzie, bo on wlaśnie bardzo marudzi żeby sie ruszyć, taki to leniwiec.
Post » Wysłany: Czw Mar 23, 2006 15:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
siaka » Pią Mar 24, 2006 19:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siaka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 101


Status: Offline

Wczorajsza jazda na Scarlett- cód, miód i orzeszki!!! Szła cudownie!! Mam nadzieję, że ostani opór pozwolił nam coś ważnego ustalić, a mianowicie, że to ja dowodzę. Zgadzam się, ze na hucułach jeździ sie ciężko, ale tylko do chwili, gdy ustali sie doeództwo i gdybyście widzieli je w akcji... Nie ma ambitniejszych koników!! Mały konik z dużym serduszkiem i niesamowita wolą walki.
Post » Wysłany: Pią Mar 24, 2006 19:00 Zobacz profil autora PW
Siurek » Pią Mar 24, 2006 19:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4008
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

A ja bede jeździć na hucółkach w wakacje... Pokazuje język
Post » Wysłany: Pią Mar 24, 2006 19:19 Zobacz profil autora PW
Dagles13 » Sob Mar 25, 2006 14:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

hehe skoro tak wszyscy doradzaja te huculki to musze sprobowac na nich pojezdzic Uśmiechnięty tylko w mojej stadninie niestety nie ma Smutny
Post » Wysłany: Sob Mar 25, 2006 14:21 Zobacz profil autora PW
Dagles13 » Sob Mar 25, 2006 14:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline


Tak wogole to w stadninach w ktorych bylam to nie ma zadnego... Wszystkie rasy pod dostatkiem ale Huculow to zero.
Post » Wysłany: Sob Mar 25, 2006 14:24 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Hodowla » Hucuły

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum