Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Listopad 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1025 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Ogólne » Kryzys - nie mogę jeździć


Napisz nowy temat
Yorija Kryzys - nie mogę jeździć » Nie Mar 26, 2006 21:52   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yorija



Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 4


Status: Offline


Cześć,
no własnie mam taki problem. Jeździłam tak 4-5 razy w tygodniu a tera co - raz jeden w tym miesiącu mi się udało. I nie wiem co jest. Kryzys - nie mam pojęcia ale po prostu nie mogę pojechać do stajni i już. A chcę kupić kobyłkę jak tylko klub się zgodzi ją sprzedać. I co wtedy będzie - nie myślalam nigdy, że coś mi się takiego zdarzy. Jeżdżę od prawie 6 lat. Miał ktoś z was jakiś podobny kryzys?

pozdrawiam
Yo
Post » Wysłany: Nie Mar 26, 2006 21:52 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
mikrusek1990 » Nie Mar 26, 2006 21:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Ja nigdy tak nie miałam co prawda dawniej jak nie mialam konia to bylam cala napalona na jazde a teraz z kumpelami wymyslamy tylko aby treningu ni ebylo:D to troche chore wiem ale tak juz jest;P cale szczęście niedługo moze pogoda dopisze to znowu się zacznie;)
Post » Wysłany: Nie Mar 26, 2006 21:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
IKA » Pon Mar 27, 2006 6:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 507


Status: Offline

Ale nie nie do konca rozumiem nie mozesz jezdzic do stajni z przyczyn losowych(ze to tak ujme Uśmiechnięty)czy z nie masz po prostu ochoty i juz masz dosc???
Post » Wysłany: Pon Mar 27, 2006 6:20 Zobacz profil autora PW
Koniara22 » Pon Mar 27, 2006 7:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

Czasami tak bywa to przelotne.Ja też mialam tak.Przez dobre 2 miechy nie jeździłam inawet mnie nie ciągnęło do stajni jaos tak dziwne to było.Ale ja wreszcie się wybrałam tonie mogłam uwierzyc w to,że tyle czasu wytrzymałam bez jazdy i znowu jeździłam jak najczęściej się dało>Ale z tego co piszesz to Ciebie nie ciągnie nawet po tym jednym razie w stajni.Może już jazdy nie sprawiają Ci takiej frajdy.Może przeszła ci fascynacja końmi wiem to smutne mówić ale jaka by była inna przyczyna Przewraca oczyma Ja Ci radze jedź w najbliższym czasie do stajni i nie zwlekaj z tym jedź najlepiej na cały dzień i przekonaj się czy naparwde Ci na tym nie zależy Puszcza oko Ale napewno zależy a to chilowy kryzys Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Mar 27, 2006 7:47 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
filipina » Pon Mar 27, 2006 8:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

filipina


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 126
Skąd: chocianów

Status: Offline

mi jeszcze nigdy nie odechciało sie koni
a raz tato w tygodniu kazał mi zrobic dobrze 50 zadan z matmy (mój najgorszy przedmiot)bo nie pojade na konie i zrobiłam wszystkie dobrze to CÓD Wykrzyknienie Wykrzyknienie
...jesteś moją championką, gdy biegniesz ziemia drży, a niebo się otwiera...
Post » Wysłany: Pon Mar 27, 2006 8:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Reno » Pon Mar 27, 2006 12:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

Mnie dopadł kryzys w zeszłym roku( taki inny kryzys)
Pod koniec lipca zaczęło mnie boleć w krzyżu. Zaraz potem pojechałam na obóz jeździecki. Ból nie przechodził. Po powrocie dalej jeździłam na koniu, ale plecy cały czas bolały. W reszcie poszłam do lekarza bo juz wiedziałam, że samo nie przejdzie. No i diagnoza-skolioza z powikłaniami Do bani (ścięło mnie z nóg). Potem rehabilitacja. I całkowity zakaz jazdy na koniu( na całe szczęście do odwołania)I to był kryzys fizyczny. Momentami nie mogłam się schylić Pokręcony i zły

W siodło wróciłam w styczniu tego roku. Przez te cztery miesiące przerwy myslałam, że oszaleję. Jak widziałam konie w telewizji to chciało mi się ryczeć. I to był kryzys psychiczny. I chociaż wiem, że nigdy nie będzie już jak dawniej(dożywotnio muszę uważać na kręgosłup) kryzys minął. Bo znowu jeżdżę Bardzo wesoły Bardzo wesoły Bardzo wesoły Tarzam się ze śmiechu

Ja poprostu ciągle czuję głód jazdy na koniach. Cały tydzień czekam niecierpliwie na kolejne weekendowe jazdy.
A teraz robi się ciepło i pewnie w tygodniu tez będę jeździła Bardzo wesoły Bardzo wesoły

Aha, nikomu nie życzę TAKIEGO kryzysu. To zupełnie co innego nie wsiadać na konia bo się nie chce Zdziwiony , a zupełnie co innego gdy jazda jest zabroniona ( serce się wyrywa Płacze lub jest bardzo smutny)
Post » Wysłany: Pon Mar 27, 2006 12:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email
ravenga » Pon Mar 27, 2006 13:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ravenga


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 136
Skąd: Gliwice

Status: Offline

Dokladnie Reno. Ja dwa lata temu uslyszalam ze moge jezdzic konno ale tylko o.5 godziny miesiecznie! Bo okazalo sie ze mam dyskopatie ledzwiowa, no i plus skolioza i kifoza.. Pamietam zalamalam sie wtedy bo nie wyobrazalam sobie zycia bez koni.. nie jezdzilam jak kazal lekarz, ale konie odwiedzialam codziennie i pewnego dnia powiedzialam sobie, ze nie bede rezygnowac z jazdy konnej, bo co zestarzeje sie i potem bede sobie plula w brode, ze czegos sobie odmawialam. I tak nie jezdzilam pol roku i tym czasie wsiadlam na konia.. Fakt ze boli mnie czasem dolan czesc plecow, ale satysfakcja z jazdy jest waniejsza ;] po za tym dowiedzialam sie ze dyskopatie leczy sie wlasnie jakas forma aktywnosci,a nie zakazywaniem sobie wszytskiego.. ja biegam sobie i powiem wam ze minely 4 lata i boli mnie rzadziej niz wtedy kiedy nie jezdzilam konno i nie biegalam ;] widocznie cos w tym jest ;]
Yorija--->To minie.. Sa takie dni w zyciu nie przejmuj sie, glowa do gory, jak kochasz konie naprawde to nie musisz sie niczym pzrejmowac, przyjdzie taka chwila, moment ze poczujesz ze musisz jechac, pojedziesz i znow bedziesz regularnie jezdzic;]
pozdrowki ;]
>usmiech kosztuje mniej od elektrycznosci i daje wiecej swiatła
Post » Wysłany: Pon Mar 27, 2006 13:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email
buschmenka » Pon Mar 27, 2006 14:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Yorija- a jaka jest przyczyna, że nie jeździsz już jak często? Kasa, brak chęci, czy jeszcze coś innego?

Jeśli brak chęci, to nie wiem co ci doradzić. Sama nigdy nie miałam takiego problemu, jestem uzależniona od koni i to dla mnie sens życia.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pon Mar 27, 2006 14:07 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Yorija To tylko brak wiosny :-) » Wto Mar 28, 2006 12:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yorija



Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 4


Status: Offline

No i chyba mi się wyjasniło. To przez ten brak wiosny!! A kryzys był dokładnie tym podyktowany. To nie kwestia braku pieniędzy czy problemów z dojazdem. Z tym na szczęście jeszcze nie mam problemów.
Ja już chyba nie miałam siły jeździć w tym mrozie i kiepskich warunkach. Jeszcze na początku roku byłam na długich jazdach na hucułkach po lasach i łąkach i było pieknie. Ale co za dużo to niezdrowow. W lutym już nie wytrzymałam. Wsiadłam na konia w zeszłym tygodniu. Jazda na ujeżdżalni gdzie leży to to białe, zmarzniętę, wywalić się można. Nici ze skakania i kobyłka się potyka co krok. Ciemno wieczorem brrr. No i nie mogłam, nie mogłam sie zmobilizować. Chociaż jak patrzyłam na koniki to mnie tam ciągnęło. Spędziłam w międzyczasie kilka nocek w stajni ale na konia nie wsiadłam.
Aż do wczoraj. Najpierw stwierdziłam, że leje i że nie jadę. Potem po południu przestało padać więc jednak się zebrałam i pomknęłam do stajni. No i było pieknie. Moja ulubiona kobyłka - błoto po brzuch ale to nie problem, trochę jeszcze kropi - nie szkodzi ale naprawdę, naprawdę było super. Ciepło, śliczny zachód słońca, jazda rozpoczęła się jeszcze gdy było jasno i trwała do zmierzchu. Och Och och - teraz znów mi wróciła chęć!
Dzięki za wszystkie słowa wsparcia. Oby nikomu to się nie przytrafiało Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Mar 28, 2006 12:26 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Koniara22 » Wto Mar 28, 2006 12:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

No widzisz mówiłam,że tak będzie! Pokazuje język
Jak maszdojeżdzac autobusem i masz stajnie daleko to naparwde sie nei cche Uśmiechnięty Co innego latem albo wiosna jakptaszki spiewaja i chodzi sie w koszulkach na ramiaczka Bardzo wesoły Ucałuj kobyłke Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Mar 28, 2006 12:42 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
Gniada__ » Wto Mar 28, 2006 14:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gniada__


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Lip 2005
Posty: 157
Skąd: okolica Warszawy

Status: Offline

Tez mialam podobny kryzys i to nawet niedawno..bo ato zimno , a to chora a to trenera nie bylo Przewraca oczyma W rezultacie jezdzilam 1 na tydzien;/ Teraz skoro juz wisona powoli nadchodzi moge sobie pozowlic wreszcie na te 3-4 razy w tygodniu Pokazuje język Trzeba sie zaprzec i pracowac .a do stajni takze mam daleko.(prawie godzina w jedna strone)
Post » Wysłany: Wto Mar 28, 2006 14:27 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Yorija Aż wstyd się przyznać » Czw Mar 30, 2006 12:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yorija



Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 4


Status: Offline

ale do stani nie mam daleko. Z pracy dojadę tam własnym autem w pół godzinki. Do tego jeszcze mam tak miła firmę, która mi dofinansowuje jazdy. Bo widzicie ja jeżdże całkiem calkiem rekreacyjnie. No i dlatego moge stwierdzić że nie jade albo że jadę. Może to też jest problem. Gdybym miała własnego konia to bym sobie nie mogła pozwolić na takie fochy. Ale może kiedyś kupię tę mordkę, ktorą możecie zobaczyć obok moich wpisów.
Post » Wysłany: Czw Mar 30, 2006 12:01 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
mikrusek1990 » Czw Mar 30, 2006 12:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Hmmm tylko to wcale nie jest tak:D Ja od kiedy mam konia to tylko kąbinuje czasami aby na nia nie wsiaść nie wiem czemu no ale tak poprostu mam:DBardzo wesoły No teraz jak jeździmy z trenerem to juz nie ma czegos takiego Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Mar 30, 2006 12:06 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
aniadolittle » Czw Mar 30, 2006 17:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline


oj ale co to za kryzys??to zwykle lenistwo:P i tyleeee oo bo jak czlowiek ma kryzys to zyc mu sie nie chce,wtko mu obojetne jest ..a nei ze mroz ,bloto,leje a ja nie jade bo zmokne,zmarzne itp..
ja to mialam kryzysy,jak mialam sesje,dochodzily mi kola na studiach,a teraz to mam bo mam sesje ktora trwa juz od stycznia i bede ja miec do konca kwietnia i oby nei dluzej Jestem skwaszony kryzys mialam jak nie moglam nawet wejsc do stajni,patrzec na konie-po tym jak moj pierwzszy kon umarl..
take Yo Puszcza oko nie kryzysuj sie ,nie tlumacz swojego lenistwa niczym glebszym Pokazuje język wez tylek w troki i jedz i nie marudz,bo nigdy nie wiadomo jak sie zycie ulozy
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Czw Mar 30, 2006 17:50 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Kryzys - nie mogę jeździć

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum