Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Czerwiec 2019

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1138 Opinie: 3




Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/viewtopic.php on line 534

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Dyskusje na poziomie » Barowanie, szkolenie czy dręczenie


Napisz nowy temat
Vixen » Sro Gru 27, 2006 1:55   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Vixen


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 132
Skąd: Poznań

Status: Offline


Barowanie..skąd ja to znam Przewraca oczyma Mój koń był barowany, chodził skoki (nie u mnie oczywiście). Efekt jest taki, że teraz boi się panicznie skoków, pędzi na przeszkody, jak zrzuci to mu odbija bo panikuje, często też skacze dużo wyżej niż powinien.. Powoli zaczyna spokojniej skakać z kłusa, ale myślę, że nigdy nie będzie tak do końca ok. Do niedawna miałam z nim nawet coś takiego, że gdy najeżdżałam stępem przez zwykłego, leżącego drąga, to on to skakał (!) i jeszcze potem spanikowany leciał galopem. Teraz normalnie jeździmy cavaletki i jest ok, ale nadal potrafi sie wystraszyć, np drąga niesionego przez człowieka.
Czego to ludzie nie wymyślą... Zły lub bardzo szalony
Post » Wysłany: Sro Gru 27, 2006 1:55 Zobacz profil autora PW
branka » Sro Gru 27, 2006 10:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 352


Status: Offline

ehh no więc właśnie, czyli tak samo jak z moją kobyłą, pędzila i się usztywniała no i też sie bała jak dragi spadały, a to przecież nie o to chodzi w treningu koni, żeby wywierać presję siłowymi metodami. Koń jeśli jest dobrze jeżdżony i ma zaufanie do właściciela, będzie sam z siebei wkładał serce w skakanie. A straszyć go podnoszeniem drągów raczej nic nie przyniesie na dłuższą metę.
Choć możliwe, że użyte barowane raz na dłuższy czas, w momencie gdy koń rzeczywiści jest troche niedokladny na jakims rodzaju przeszkod,wyraźnie się nie stara i olewa je, to zastosowanie barowania jeden jedyny raz na cały trening może przynieść pozytywny rezultat. Koń się zdziwi prawdopodpobnie i zacznie uważać. Ale pamiętajmy, że nieuwaga u konia może brać się z przetrenowania, zmęczenia, gorszego dnia(szczegulne klacze miewają takei dni), albo np z czystej nudy. Znam wiele stajni, gdzie przeskzody stoją w tych samych miejscach od długiego czasu,co wynika najczęściej z lenistwa konie które skaczą ten sam układ 3 razy w tyg, nie maja postawionych nowych zadań(bo po pewnym czasie możliwość najazdów i kombinacji tych przeszków zostanei wyczerpana), skaczą 'na pamięć' i mogą się nei przykładać. Więc zanim zbarujecie konia, zastanówcie się dlaczego jest niedokładny, że może to kwestia waszych błędów. Koniom trzeba stawiać zadania (i to zadania na skalę ich możliwosci)!!No właśnei jeszcze kwestia predyspozycji...niektóre konei są brutalnie barowane przez właścicieli - idiotów, choć nie sa urodzonymi skoczkami i prowadzi to do tego że są zmuszane do nadludzkiego(czy nadkońskiego) dla nich wysiłku i  albo szybko odnosza kontuzję albo łamią nogę.
A co mówią na temat barowania światowe sławy? Albo nasi uznani trenrzy?Znalazł ktoś może jakąs ich wypowiedz?ja tez poszukam może...
Nie sztuką jest kochać konie, sztuką jest sprawić by pokochały ciebie.
Post » Wysłany: Sro Gru 27, 2006 10:41 Zobacz profil autora PW
Siurek » Czw Gru 28, 2006 0:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4009
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

To na czym to w końcu dokładniej polega ?
Zamotałam się. ^^
Post » Wysłany: Czw Gru 28, 2006 0:14 Zobacz profil autora PW
branka » Czw Gru 28, 2006 12:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 352


Status: Offline

Ogólnie każda ingerencja w skok powodująca ból lub strach u konia, a które ma spowodować jego większyt wysiłek jest barowaniem, ale ta metoda któą opisalam jest najczęsciej stosowana. Spróbuję wytłumaczyć jak i kiedy się to stosuje:
Wyobraź sobie przeszkodę - stcajonatę na środku placu. MA 1m, twój koń to kon z możliwosciami, nieraz skakaliscie już po 120 czy 130cm ,ale dziś ile razy najedziesz na stacjonatkę koń ją postrąca i niestara się. Szukasz przyczyny, ale nie widzisz wyraźnego błędu ze swojej storny, bo starasz sie jechać aktywnie, miękką ręka i zachęcająco. Ale koń wciąż puka, nie pomaga posłanie batem, ani łydki. Co robisz? Prosisz osobę- pomocnika(zawsze w czasie skoków taka osoba powinna być na placu), żeby podeszła do przeszkody. Każesz stanąc jej przy jedyn ze stojaków, tak by stała głową zwrócona w stronę przeciwnego stojaka, ale jednocześnei widziała najazd na przeszkodę(czyli głowa w lekkim skosie;)). Prosisz by podniosła górny drąg stacjonaty o jakieś 10-20cm jedną ręką kilka razy i upuściła jak mówisz jej-teraz!. JEśli nei ma z tym problemów, a osoba jest kumata i ma jako taki refleks, to wyjaśniasz jej że to 'teraz' to moment, w którym kon uderza dragi nogami. najeżdżasz na przeszkodę aktywnie i z daleka na wprost i w momencie, gdy twój kon się odbija, pomocnik unosi drag na 10-20cm(nie nalezy przesadzac z wysokoscia, kon zauwazy nawet minimalny ruch draga, podnoszenie zbyt wysokie może go przestraszyć i zniechęcic),i w momencie gdy kon uderza w niego nogami puszcza, cofajac szybko ręke i uwazając by nei dostac dragiem. Z tego względu ze zgranie tych czynnności jest trudne pomocnik powinien być osobą doswiadczoną, obserwująca uważnei moment odbicia, bo wczesniejsze uneisienei drąga spowoduje wyłamanie, a za pózne moze spowodowac, że kon wywroci się z jeźdzcem na przeszkodzie!
Metode to proponuje stosowac tylko naprawde doświadczonym jeźdzcom w konsultacji z trenerem i z doswiadczonym pomocnikiem i tylko wtdy gdy jestesmy pewni, że nalezy to zrobić, czyli że koń z możliwosciami skacze z lenistwa i nieuwagi słabo, przy naszej poprawnej jeździe.
Mam nadzieję, że teraz opisałam to jaśniej Puszcza oko

A jeśli chodzi o konie w Niemczech, to większosć tych które chodzą konkurny Grand Prix były niejeden raz w swoim życiu barowane. Tam stosuje się to w ten sposób, że puszcza sie konia w korytarzu i na średnich przeszkodach(ok 110-120cm), baruje zapomoca specjalnego urzadzenia które dział jak ręka pomocnika, czyli unosi jedną bądz dwie strony draga w górę w momencie skoku i pozwala mu opaść, gdy koń go puknie. Ma to wyćwiczyć uwagę, Neimcy uważaja ze koń ma być czuły i wrażliwy na ruchomośc drąga, ale nie może się tez tego bać. Nie stosują oni natomiast(mówię o tych których konie odnosza sukcesy i ktorzy są doświadczonymi fachowcami) barowania pod jeżdzcem. Nie barują oni tez raczej koni młodych, by ich nie zniechecać, ani koni które nie mają zwyczjau pukać przeszkód na zawodach.
A t ekonie które sa barowane w sposub niewłąściwy i sa potem zniszczone zazwyczaj trafiają do Polski:P zreszta ogólnie większosc koni Niemieckich w Polsce to odpady-smutna prawda.
Nie sztuką jest kochać konie, sztuką jest sprawić by pokochały ciebie.
Post » Wysłany: Czw Gru 28, 2006 12:25 Zobacz profil autora PW
Italianka » Czw Gru 28, 2006 23:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3151
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

hmmm takie coś:
wybitny kon,bardzo dobry jezdziec i trener...i co jakis czas,nie regularnie,ale czasami sie zdarza,ze na treningu skokowym podczas skoku kon ma ,,podnoszone"( nie wie jak to wyrazic inaczej Przewraca oczyma )tylne nogi bambusowa tyczka...to tez jest barowanie,czy tylko pomoc w treningu??

POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Czw Gru 28, 2006 23:29 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
StaryKon rollkur » Czw Sty 04, 2007 16:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

StaryKon



Dołączył: 21 Lis 2006
Posty: 1


Status: Offline

Ciekawe czy ktoś widział jak Anky nie mogła na swoim koniu wyjechać do dekoracji w Akwizgranie na Mistrzostwach Swiata. Uciekał z ną gdzie pieprz rośnie , po prost ją ponosił! Musiała w końcu porzyczyć konia od policjanta konnego i na nim wyjechał. make me think!!!.
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 16:54 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Czw Sty 04, 2007 17:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3254
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

a jak to sie ma do tematu, czyli mam rozumiec że Anky tak dręczyła swojego konia że nie dał jej wjechać do dekoracji? a nie wiesz jakim cudem przejechała priogram? Puszcza oko
z dystansem do takich rzeczy...
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 17:04 Zobacz profil autora PW
ritka » Czw Sty 04, 2007 17:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2113


Status: Offline

hehe, a ja mojego nie baruje, a też mam duże problemy z wyjazdem na dekoracje. Z utrzymaniem się podczas i powrotem także. Cool
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 17:12 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
kajpoucha » Czw Sty 04, 2007 17:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3254
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

ty potworze Łał! [..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 17:24 Zobacz profil autora PW
Zula_1994 » Nie Kwi 15, 2007 15:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zula_1994


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Kwi 2007
Posty: 115


Status: Offline

Ale jeśli chodzi o wcierki rozgrzewające przed jazdą to one mogą pomagać i czasem są bardzo przydatne. Bo np. konie po kontuzji ścięgna mimo, że wyzdrowiały mogą znaczyć przy rozgrzewce bo ścięgno jest jeszcze sztywne i nierozruszane. I takim koniom to pomaga, a znam takie przypadki

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 16:31 ]
Oczywiście wcierki to nie barowanie bo nie zmuszają konia do większej uwagi. Barowaniu jestem bardzo przeciwna.
Post » Wysłany: Nie Kwi 15, 2007 15:26 Zobacz profil autora PW
wampirka1 » Nie Maj 13, 2007 18:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wampirka1


Stajenny
Dołączył: 08 Kwi 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 330
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Mam prośbę - mianowicie przeczytałam bardzo dokładnie wszystkie posty dotyczące roolkuru ale nadal nie wiem, o co właściwie chodzi. Bo sformułowanie "hyperwygięcie" jakoś do mnie nie przemawia. Z góry dziękuję bo bardzo mnie to interesuje (w ujeżdżeniu siedzę po uszy...). Szczęście jedno ma imię - Irydyk^^
OMG... Kupiłam konia!
Post » Wysłany: Nie Maj 13, 2007 18:01 Zobacz profil autora PW
Dewizka » Nie Maj 13, 2007 18:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewizka


Koniuszy
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 486
Skąd: Wrocław :) i tak zostanie :P

Status: Offline

rollkur to pozycja gdy kon niemal dpotyka swojej klatki piersiowej nosem , tak jak tu :
http://www.sustainabledressage.net/rollkur/why_not.php jest tu cały artykuł niestety po angielsku

a tu masz filmik z Anky: www.youtube.com/watch?v=QrX6jhkLpiI&search=rollkur


Ostatnio zmieniony przez Dewizka dnia Nie Maj 13, 2007 18:42, w całości zmieniany 2 razy
www.youtube.com/watch?v=vwmCB_zsWSI&mode=related&search= anky Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Nie Maj 13, 2007 18:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
wampirka1 » Nie Maj 13, 2007 18:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wampirka1


Stajenny
Dołączył: 08 Kwi 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 330
Skąd: Warszawa

Status: Offline

No właśnie, tak to już dużo jaśniej Bardzo wesoły Dzięki Dewizka. Szczęście jedno ma imię - Irydyk^^
OMG... Kupiłam konia!
Post » Wysłany: Nie Maj 13, 2007 18:10 Zobacz profil autora PW
oleczka17 » Pon Maj 14, 2007 16:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

a ja mam pytanie:mam konia 18letniego o ktorego przeszlosci wiem tyle co nic(moze poza 5 ostatnimi latami)i kiedy skaczemy przeszkody biegnie na nia z taka predkoscsia jakby chcial ja miec juz za soba, czesto zdarza sie mu wyłamywac(kiedy nie czuje ze mam bacik),gdy juz skaczemy zawsze robi to z zapasem, a gdy ktos stoi przy przeszkodzie (kiedys podtrzymywała drag moja kolezanka)to za Chiny na nia niepojdzie , bedzie wyłamywac, robil uniki...CZy sadzicie ze jest to wynikiem barowania??
Post » Wysłany: Pon Maj 14, 2007 16:13 Zobacz profil autora PW
Cherry » Pon Maj 14, 2007 16:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cherry

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 1256
Skąd: inąd.

Status: Offline


Moim zdaniem to na pewno barowanie, i to długotrwałe...
Przeprowadzka na Forum-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać.
Post » Wysłany: Pon Maj 14, 2007 16:21 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Dyskusje na poziomie » Barowanie, szkolenie czy dręczenie

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum