Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Październik 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1013 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » West&Natural » join up - czemu nie wyszło?


Napisz nowy temat
AlKaheel join up - czemu nie wyszło? » Czw Maj 01, 2008 8:49   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AlKaheel



Dołączył: 25 Wrz 2007
Ostrzeżeń: 2
Posty: 24


Status: Offline


ostatnio moja koleżanka próbowała ze swoim 2 letnim ogierkiem zrobić join up. Ustawiłyśmy prowizoryczny round pen i się zaczęło:
konik biegał po oręgu, ale zupełnie nas olewał! Zatrzymywał się, zaczynał skubać trawę albo zwyczajniue się od nas odwracał jakby chciał powiedzieć
" mam was gdzieś"!
Co prawda czasem opuszczał głowę i raz na jakiś czas przechylił ucho w naszą stronę, ale to było bardzo nieregularne i niestety trwało długo. Z tego co czytałam, cały join up nie powinien trwać dłużej niż 10 minut. To, co udało się nam osiągnąć, czyli właściwie nic trwało więcej niż 15 minut i w końcu się poddałyśmy.
Co mogłyśmy zrobić źle? Co zrobić, żeby koń nas nie olewał?
dzięki za odpowiedźUśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Maj 01, 2008 8:49 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Czos » Czw Maj 01, 2008 9:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Czos


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 608
Skąd: lubuskie

Status: Offline

Piszesz-w naszą stronę.Mam video z M.R. z jego join-up i nie widziałem, żeby próbował to robić w parze.Druga sprawa, on to robi zawsze z obcymi końmi.Ja z moimi klaczkami dochodzę do momentu,gdy zaczynają za mną iść, ale po chwili, chyba, gdy mocniej dotrze do nich mój zapach i świadomość, że to ten fajny facet co je stale rozpieszcza i karmi, niezbyt zdecydowanie, ale odchodzą w swoją stronę???Też pełnego i bezwarunkowego połączenia nie udało mi się wykonać!!! Uśmiechnięty http://www.korespondent.pl/index.php

http://www.kontestacja.com/

http://www.radiobioslone.pl/promocja
Post » Wysłany: Czw Maj 01, 2008 9:02 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
jasmina » Czw Maj 01, 2008 9:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

prawdopodobnie coś robisz źle, albo nie czytasz uwaznie konia i ignorujesz jego proby nawiązania połaczenia, albo cos z mową ciała nie tak, albo jeszcze coś. Na join-up zbytnio się nie znam;) zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Czw Maj 01, 2008 9:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
optysia » Czw Maj 01, 2008 9:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

optysia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548


Status: Offline

Strzałka Join Up jest idealny na początek treningu konia i budowania Waszego związku ale nie powinien być bezustannie stosowany. Proces ten można zostosować ok 4 razy podczas zejeżdżania konia. W przypadku wystąpienia problemów w przyszłości można ponownie rzeprowadzić Join Up aby jeszcze raz ustalić Wasz związek- więc wykluczam teorię Czosa.

Strzałka Weź (jedna osoba!) linę albo bat do lonżowania i nie pozwalaj koniwoi się zatrzymywac albo obracać! Podczas 'przeganiania' bądź stanowcza i wyprostowana, tu nie ma miejsca dla słodzenie konikowi, pozwalanie skubania trawy ,,bo jak chce to niech obie poskubie" Puszcza oko
Oczywiście wszystko bez agresji, bólu itd, po prostu musisz być delikatna ale stanowcza. Często zmieniaj kierunek.

Ze swoich doświadczeń powiem Ci, że w moim przypadku też za pierwszym razem nie wyszło Pokazuje język Co jakiś czas próbowałam się z Młodą połączyć i w końcu załapała Puszcza oko Ze starszym koniem wystarczyło przegonić i już mieliła, opuszczała głowę i ogólnie była zainteresowana moją osobą.

pzdr
Nie kucajcie w ostrogach... Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Maj 01, 2008 9:22 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
dziunka » Czw Maj 01, 2008 9:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dziunka


Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 786
Skąd: Kraków

Status: Offline

Na pewno nie możesz koniowi pozwolić się zatrzymać, zmienić chodu, kierunku samowolnie ani nie mogą pracować dwie osoby.
Ja z moim koniem próbowałam, ale bez roundpenu, przestrzeń była trochę za duża, ale kń podchodził, czasem troche za mną szedł, a jeśli nie, to stał w miejscu, ale nie odchodził w swoją stronę. Z trochę obcym koniem próbowałam na mini-prowizorycznym wybiegu, udało się, koń podążał, ale uciekał, kiedy próbowałam mu zakładać pas na grzbiet. Generalnie bez okrąglaka ciężko, a poza tym musi panować zdecydowanie i pewność siebie z twojej strony, szybko musisz reagowac na sygnały dawane przez konia. jesli go zapraszasz do siebie, a nie skutkuje to tak jak powinno, natychmiast go zdecydowanie pogoń dalej. Wcale nie jest tak, ze kniecznie ma to być 10 min-z niektorymi końmi Monty'emu schodziło nawet pół godziny. Swoją drogą, skoro koń cię tak olewa, to własie dobry pomysł przeprowadzić join-up, może pomoże wam to w ustaleniu hierachii.
Pewnie, że nie ma sensu zbyt wiele razy przeprowadzac join-up, ale jest to bardzo fajne w odniesieniu do bardziej pobudliwych koni za każdym razem gdy wprowadzamy coś znacząco np. siodło lub wsiadamy po raz pierwszy.
Post » Wysłany: Czw Maj 01, 2008 9:51 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
AlKaheel » Czw Maj 01, 2008 16:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AlKaheel



Dołączył: 25 Wrz 2007
Ostrzeżeń: 2
Posty: 24


Status: Offline

dzięki za tyle zainteresowania Uśmiechnięty
może problem leży w tym, że koń nie widzi potrzeby robienia połączenia, bo do ludzi ogromne zaufanie? ten konik bierze na grzbiet człowieka bez zastanowienia mimo, że nigdy wcześniej nie był zajeżdżany, ma przecież dopiero 2 lata, można z nim zrobić wszystko, ale niestety to zaufanie łączy się ze zlewaniem człowieka, bo jesteśmy kumplami.
właściwie ja tylko obserwowałam, a koleżanka próbowała wykonać join-up, więc nie robiłyśmy tego w parze
Post » Wysłany: Czw Maj 01, 2008 16:48 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
jasmina » Czw Maj 01, 2008 17:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

2 lata i wsiadanie jak dobrze zrozumiałam? Błąd. Poczekaj jeszcze co najmniej rok z tym. zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Czw Maj 01, 2008 17:04 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
optysia » Czw Maj 01, 2008 19:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

optysia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548


Status: Offline

Zaufanie... ok w stadzie jest zaufanie, ale jest również hierarchia Puszcza oko mimo, że koń Ci ufa, musi wiedzieć gdzie jest jego miejsce, a gdzie Twoje.
Popróbuj jeszcze, uda się. Obserwuj każdy ruch konia, który może wskazywać na chęć połączenia (głowa na dół, mielenie, rozluźnienie, uszy, zaciśnianie okręgu wokół Ciebie itd).
pzdr
Nie kucajcie w ostrogach... Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Maj 01, 2008 19:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
fanelia » Pią Maj 02, 2008 7:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

I ważne jest też stopniowanie emocji - jeśli koń nie reaguje na dany poziom Twojego pobudzenia i aktywności, musisz go podwyższyć - czyli innymi słowami stać się bardziej dynamiczna, straszna i większa Puszcza oko Aby to osiągnąć można m.in. rozczapierzyć palce, podnieść ręce wyżej, nabrać powietrza, wydłużyć sylwetke w górę, stanąc szerzej na nogach, energiczniej wymachiwać rękoma, zrobić "złą" minę, skupione, ostre spojrzenie itd. Koń ma czuć, że masz władzę, jesteś stanowcza i zdecydowana, a on ma odejść. Kiedy jeden koń odgania drugiego potrafi czasem wyglądać naprawdę groźnie. I nie należy też odpuszczać - jeśli rozluźnisz mięśnie w niewłaściwym momencie (np. kiedy koń nie wydaje żadnych sygnałów do połączenia) możesz zaprzepaścić swoją szansę na połączenie, koń Cię nie zrozumie i stwierdzi, że tylko udajesz, bo tak naprawdę z nim nie rozmawiasz, tylko bezsensownie poganiasz. Najważniejsze są konsekwencja, dopasowanie dynamizmu (energii) do konia i wyczucie odpowiedniego momentu. Ale spokojnie, wszystko przychodzi z czasem Uśmiechnięty
(Co do wieku konia to zdecydowanie zgadzam się z Jasminą....)
Post » Wysłany: Pią Maj 02, 2008 7:15 Zobacz profil autora PW
AlKaheel » Pią Maj 02, 2008 8:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AlKaheel



Dołączył: 25 Wrz 2007
Ostrzeżeń: 2
Posty: 24


Status: Offline

spokojnie konik nie jest zajeżdżany - podałam przykładową sytuację, żeby Wam zobrazować jak wielkie zaufanie konik ma do człowieka.
Ja również uważam, że 2 latek pod siodłem to nieporozumienie. Niestety zdarzają się tacy ludzie i ja nic na to nie poradzę.
A ogierek nie jest mój tylko koleżanki.

Nie wiem kiedy teraz spróbujemy join-up, bo koleżanka nie chce tego robić, kiedy instruktorka jest na miejscu. Woli uniknąć późniejszych komentarzy itp.
Mam jednak nadzieję, że następnym razem jej się uda Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Maj 02, 2008 8:30 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
amazonka05 » Pią Maj 02, 2008 17:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka05


Stajenny
Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 303


Status: Offline

Na czym dokładnie polega join up? I kiedy się go stosuje?

Pozdrawiam
Post » Wysłany: Pią Maj 02, 2008 17:05 Zobacz profil autora PW Wyślij email
patkarola » Pią Maj 02, 2008 17:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

patkarola

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2553
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania

Status: Offline

dwa ciekawe artykuły: nie będę kopiować Puszcza oko :
http://www.qnwortal.com/artykul_117
http://www.qnwortal.com/modules.php?file=article&name=News&sid=82

poza tym opis bardziej w praktyce:
http://www.naszaszkapa.pl/vademecum/joinup/joinup_ewik.html

poza tym:
"Jak sama nazwa wskazuje join-up to połączenie. Jeśli kto już jest ze swoim koniem "połączony" w stado (jak to rozumie MR) nie musi a nawet nie powinien tego robić z koniem. Czytałam, że join-up nie powinno się robić więcej jak kilka razy, a i to już w skrajnych wypadkach. Po swoich doświadczeniach wiem guli, że jest to też bardzo fajna metoda na konie przerażone człowiekiem, takie, co atakują ze strachu zanim zostaną zaatakowane. Samo join-up nie jest czymś co się z koniem robi raz w tygodniu. To jest taki proces przedzabawowy. Bo przecież na czym to polega? Pamięta ktoś jeszcze? Wypędzasz konie ze swojego stada i wypędzasz (Monty pisze, jak odkrył ten proces obserwując klacz w stadzie i młodego ogierka, który narozrabiał strasznie). Wypędzasz konia tak długo aż stwierdzi, że już nie chce uciekać, że wcale nie chciał być sam, iść na swoje, zakłądać swoje stado, bo nie ma z kim. Świat bez Ciebie jest pusty i samotny. Ten moment kiedy koń podejmuje decyzje "tak, chce być z Tobą w Twoim stadzie" to jest właśnie sens join-up. Potem zaczyna sie cała praca. Samo join-up nie jest metodą, która nagle w cudowny sposób wychowa Ci konia. To jest tylko dobry początek wspólnej drogi.
I jeszcze, jak się zrozumie, że join-up zaczyna się od wypędzania, nie trudno pojąć, że to troche głupie by było wypędzać swojego konia tak bez powodu co jakiś czas. Monty chyba nie zakłada, że dalsza praca z koniem po join-up może pójść aż tak źle, że nagle koń będzie wolał Cię opuścić."

"Moim zdaniem ta metoda nie jest dobra dla każdego konia i oczywiście każdego jeźdźca ( człowieka).
To metoda na konie o charakterze dominującym , knąbrnych , nauczonych lekceważenia ludzi .
To widac w czasie ganiania.
Wyraźna niechęc do biegania, odwracanie się tyłem do człowieka , świadome niezauważanie go.
Wtedy rzeczywiście trzeba się napracować Smile

Natomiast dla koni posłusznych w sensie szanowania człowieka ,łatwo poddających się, nie jest potrzebna, a wręcz może przyniesc wiele negatywnych skutków. "

wypowiedzi z forum http://www.carbo.superhost.pl
Post » Wysłany: Pią Maj 02, 2008 17:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype Tlen
tomekpawwaw » Pią Maj 02, 2008 21:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tomekpawwaw


Koniuszy
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 492
Skąd: Czaplice , woj dlnśl

Status: Offline

Jeżeli Montyemu cały proces zajmuje 10-15 minut , to nie znaczy ,że uda się to w tym samym czasie nowicjuszowi !! To może potrwać nawet kilka lekcji , ważne jest , aby kończyć w momencie , gdy koń pokazuje oznaki podporządkowania - nie musi od razu za tobą chodzić
Post » Wysłany: Pią Maj 02, 2008 21:54 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
dziunka » Nie Maj 04, 2008 22:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dziunka


Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 786
Skąd: Kraków

Status: Offline

Tak, ale trzeba pamiętać, żeby nie poddać się i nie przestać bez rzadnego efektu!!! To tak dla podkreślenia.
Post » Wysłany: Nie Maj 04, 2008 22:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Morwa » Wto Maj 20, 2008 22:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Morwa


Koniuszy
Dołączył: 06 Maj 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 629


Status: Offline


Kiedy można po raz pierwszy spróbować połączenia?
Wiem ze nie należy go stosować bez przerwy, góra kilka razy dla umocnienia pozycji i związku człowiek-koń.
A kiedy po raz pierwszy?
Rozumiem też że koń musi umieć poprawnie chodzić na lonży, tak?
..I tylko pędzić przed siebie do tchu utraty, bez celu, bez strachu, ścigając sie z wiatrem w poszukiwaniu wolności..
Post » Wysłany: Wto Maj 20, 2008 22:09 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » join up - czemu nie wyszło?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum