| Autor |
Wiadomość |
Gajax

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 193
Skąd: Mazury
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 9:09
Jeżdziec w okularach.
|

|
|
|
Czy okulary nie stanowią niebezpieczeństwa dla jeżdzca w razie upadku?Obecnie widuje wiele osób wręcz specjalnie zakładających okulary słoneczne przed jazdą.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Alexandra85

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 155
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 9:22
|
  
|
|
dla mnie nie...jakies niebezpieczenstwo zawsze jest no ja czesto w wakacje jezdze w okularach...to tak samo jak np.ktos smiga na nartach tez w okularach i raczej czesciej sie wywala i istnieje prawdopodobienstwo wypadku i ze cos sie stanie.sa specjalne okulary do jazdy konnej i sa plastkikowe a nie szklane i wydaje mi sie ze sa one bezpieczne.bardziej niebezpieczna jest jazda bez kasku ja zakladam go zawsze na skoki i jak jade w teren
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
esef

Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 537
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 9:27
|
  
|
|
ja jeżdze w okularach bo mam -2.5 i bez nich jestem ślepa. Spadałam już z konia na kilka róznych sposobów i nic się nigdy nie stało. Wydaje mi się że człowiek ma naturalny odruch chronienia głowy i raczej nie spadnie na twarz - tak żeby okulary mogły się zbić i być zagrożeniem, ale to mi sę tylko wydaje..
W każdym razie moje okulary są plastikowe - lekkie i nie tłukące. Podczas padku mogę co najwyżej uszkodzić je, ale raczej nie uszkodzę siebie. Poza tym zawsze można jeździć w soczewkach kontaktowych.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
southpark


Jeździec
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 912
Skąd: Gniewkówiec
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 9:54
|
  
|
|
Ja mam okularki na codzień, ale gdy wsiadam na konika to je zdejmuje, bo nie jest mi wygodnie w okularach i w toczku- razem się to gryzie.Ale nie uważam by okulary były niebezpieczne podczas jazdy.Ale jednak jest taka możliwość że pękną- a one nigdy nie są tanie! Co do soczewek kontaktowych- są wygodne ale co się z nimi dzieje podczas galopu??Często od nieprzyzwyczajenia oczu do szybkiego ruchu, oczy łzawią a wraz z nimi wypływają soczewki??- nie wiem jak to jest, bo nie stosuję soczewek, ale tak mi jakoś to utkwiło w głowie.....
Uważam że najlepiej jeździć bez okularów- chyba że ktoś bez nich nie widzi........
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
olcia00500

Dołączył: 16 Lip 2006
Posty: 26
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 12:23
|
  
|
|
|
Ja jeżdżę w soczewkach i wszystko jest ok
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
aniolek8863

Stajenny
Dołączył: 20 Cze 2006
Posty: 303
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 16:07
|
  
|
|
|
wydaje mi sie ze ktos z wada wzroku jesli juz musi zakladac okulary na jazde to dla wlasnego bezpieczenstwa powinien uzywac soczewek lub okularow plastikowych
|
|
|
____________ w grzywie wiatr w kopytach magia.....
|
|
|
|
 |
Nana

Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 58
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 17:57
|
  
|
|
Ja na codzień nosze lecznicze okulary(dużo pracuje przy kompie) ale nie mam aż tak zepsutego wzroku żebym musiała używać ich podczas jazdy ale jak jest ładne słoneczko to zawsze jeżdżę w słonecznych plastikowych okularach i uwierzcie mi jak zaliczałam glebę zawsze mi spadały
|
|
|
____________ Dobry koń jeźdźca pozna.
|
|
|
|
 |
etniczna

Koniuszy
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 624
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 18:40
|
  
|
|
|
Ja rok temu jezdzilam w przeciwslonecznych. Jak zlecialam to mialam caly nos pocharatany i pieknie wygladalam ;/
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Gniada__

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Lip 2005
Posty: 169
Skąd: okolica Warszawy
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 19:15
|
  
|
|
Ja jeżdze w okularach bo jestem krótkowidzem Czasami spadałam i mi sie nic nie działo ..żadnych zadrapan ,zacharatań ,bo moze dlatego ,że przy upadku w ogole nie spadały
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
heroin

Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sie 2006
Posty: 69
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 22:20
|
  
|
|
w slonecznych to w slonecznych.
ja osobiscie nie lubie w ogole chodzic w okularach, bo wydaje mi sie ,ze nic nie widzę. ciekawostka.
ale niektorzy nomalnie startują w okularach korekcyjnech, jak chocby Joanna Przybył w MPJ w WKKW w tym roku.
|
|
|
____________ odwróćcie tabele, Haimon na czele
|
|
|
|
 |
Sharda

Stajenny
Dołączył: 24 Gru 2005
Posty: 281
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 15:58
|
  
|
|
A ja tam jezdze w soczewkach kontaktowych i jest ok.
Southpark a z tym galopemw soczewkach to nie prawda, przynajmniej mi sie super galopuje. Widze wszystko i dokladnie, a w okularach mam ograniczone pole widzenia, wiec wole soczewki i polecam je wszystkim innym...
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
woltyzerka

Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 765
Skąd: St.Miłosna/Warszawa
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 16:43
|
  
|
|
Ja jeżdżę w okularach. Próbowałam na początku bez, ale jest mi bardzo niewygodnie, mimo wszystko lubie wyraźnie widzieć na jeździe.
Nie zdejmując okularów ćwiczę woltyżerkę, i jak na razie podczas żadnego z ćwiczeń nie zgubiłam okularów. Raz zdarzyło mi się w nich stratować.
|
|
|
____________ Nie ma rzeczy niemożliwych.
http://www.woltyzerka.lua.pl/
|
|
|
|
 |
southpark


Jeździec
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 912
Skąd: Gniewkówiec
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 17:17
|
  
|
|
|
ja nie mówiłam że to prawda tylko tak rzuciłam tekst- nie wiem jak jest na prawdę bo nie jeżdżę w soczewkach, ale teraz już wiem, bo mnie uświadomoliście
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
bujda

Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 461
Skąd: Jaworzno
Status: Offline
|
Wysłany: Wto Sie 15, 2006 14:06
|
  
|
|
Ja muszę jeździć w okularach bo mam -6  no to można sobie wyobrazić ile widzę bez nich  A co do soczewek to od 15 lat, więc muszę jeszcze ponad pół roku poczekać ;( Ale tak w ogóle to okulary mi w niczym nie przeszkadzają. Ja się cieszę, że je mam- przynajmniej widzę!
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Ania_Brego

Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 364
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Sie 24, 2006 12:59
|
  
|
|
Ja mam też dużą wadę wzroku -5,5. Bez okularów to bym chyba w płoty wszystkie wderzała Jeżdżę w plastikowych okularach i nie mam problemu z okaleczeniami. Do soczewek jakoś nie mam zaufania - zbyt dużo razy słyszałam, że potrafi utknąć w oku, i potem okulista musi to wyciągać...Ale może to tylko moje strachy
|
|
|
|
|
|
|
|
 |