Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Sierpień 2020

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1424 Opinie: 3




Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/viewtopic.php on line 534

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Porady » Jak "zamknąć" koński pysk?


Napisz nowy temat
sylwikk » Pią Cze 24, 2011 22:30   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 1265
Skąd: Warszawa

Status: Offline


Konia wybacz ale jak kon na ciebie leci to najgorsze co można zrobic to spierdzielac bo zrobi to znowu.... to jest jeden z powodów dla których zawsze biore lonże na łąke jak po któregos idę.
Jako ze jestem przywódcą to czemu ktos ma mnie zdominowac?
Wiadomo nie chodzi mi o to zeby konia przywiazac i od tak go zlac - bo własne po takich zagraniach mamy naprawde agresywne konie
Poza tym jeszcze jedna kwestia trzeba umiec rozróżnic agresję od próby dominacji.
Post » Wysłany: Pią Cze 24, 2011 22:30 Zobacz profil autora PW
Cudziakowa » Sob Cze 25, 2011 8:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cudziakowa


Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 612
Skąd: kluczbork

Status: Offline

Konia, co koń to metoda, miałam w stajni klacz ktora bito miałam na niej jezdzic, z zadnej strony nie dało sie podejsc dopiero jak zlapalo sie ja za kantar to w miare mozna było kolo niej stac ale bez odwracania bo probowala chapnąć, trzeba było jej zafundować krzyk to wystarczało zeby sie skupiła na mnie a nie na gryzieniu, kopaniu z kazdej strony.
Niestety zachowanie Twojego mlodzieńca tez nie jest za fajne, inny z kolei kon w stajni nie był bity zaznaczam,a mial dokladnie te same reakcje(i mozna bylo tez stwierdzic ze byl lany gdyby nei to ze od zrebaka w tej stajni stoi). Chodził zawody pod dziewczyna LL i L ale barzo rzadko z batem bo kiedy własnie pomagano batem kon walił z zadu i dziewczyna sie płoszyła, a on sobie czlapał jak chciał-zdominował ją i tak zostało dzieki czemu dziewczyna zakladala mocniejsze wedzidła, czarną wodze itd bo inaczej pracowac sie nie da. Wsiadł nowy trener na konia iii przy nieposłuszeństwie bat i baran bat i baran( zaznaczam nie było to bicie tylko pukanie delikatne za łydką, ale wiedział ze odpuszcza, niestety nie tym razem) po kilku minutach walki kon chodzil poskladany na zwykłym wedzidle momentalnie inny koń pracował nie obijał sie i tym razem to jego zdominowano.
Do pracy z takim koniem trzeba miec wielka wyobraźnie i przewaznie metody ksiazkowe nie pomagaja bo one sa na "nieułozone surowe mlodziaki", taka wiedze trzeba nabyć od kogoś mądrzejszego ktory juz miał doczynienia nie z jednym taim przypadkiem a z kilkoma. Kazdy koń z przeszłością niemiłą inaczej reaguje jeden sie stawia drugi sie kuli i ucieka inny znow reaguje zle na pewien dotyk itd napewno wiem ze przy zwykłym koniu mozna coś poradzić przez forum, ale o takim nie zabardzo mozna powiedziec co zrbić bo powiemy zdominuj go a Ty go bardziej wystraszysz bo bedziesz probować. takiego konia trzeba zobaczyc w kazdej sytuacji a pozniej podawać stosowne rady w innym przypadku z kazdym nowym pomysłem "nie dla tego konia" mozna zrobic krzywde zwierzeciu, albo zwierze nam, bo sie spłoszy i kopnie mniespodziewanie.
Najlepszą radą jaką mozna dać to albo nie zajmuj sie tym koniem zostaw to komus bardziej doswiadczonemu, albo poradz sie mądrzejszej osoby ktora da rady zobaczyc konia i jego zachowania.
Post » Wysłany: Sob Cze 25, 2011 8:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Dewonka » Sob Cze 25, 2011 10:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline

Tutaj ciężko cokolwiek doradzić. Ja np mam obraz dwóch swoich koni. Hyranka to klacz bardzo wrażliwa, uparta, ale przy jakiejkolwiek przemocy wpada w histerie- nie wyobrażam sobie podnieść na nią ręki. To koń dla ktorego brak pochwały jest karą.
Ale znowu Dewciu... Uśmiechnięty ojj... Dewciu to typowy łaszek- cwaniaczek. Potrafił zdrowo przesadzić, mimo że znałam wcześniejszego własciciela i koń od źrebaka miał dobrze to jednak typowy samiec alfa. On bardzo nie szanował ludzi słabych. Babeczka, która go ze mną współdzierżawiła to człowiek w którym nie ma w ogóle agresji, nie potrafiła konia uderzyć ani nic siłą wymusić a on tego czasem potrzebował. To też ich jazda to było czasem morderstwo, zwalał ją w taki okrutny sposób że mi było za niego wstyd. Doszło do tego że mimo iż ona jeździ bardzo delikatnie to koń pod nią był spięty i ciągle wymyślał nowe sztuczki. A pode mną? Ja znałam go na wylot, wiedział że jak mi podskoczy to sprowadzę go do parteru. Bynajmniej nie pastwiłam się nad nim, ale upomnienia ode mnie dostawał, krótkie, mocne- nie żeby bolało, ale żeby wiedział że potrafię oddać. Była nawet taka sytuacja, gdy przy myjce, zeźlił się że go zimną wodą leję- przygniótł mnie do ściany, ja przyduszona lekko, odepchnęłam go i strzeliłam mu (ODRUCHOWO!!) takiego kopa między przednie nogi, że zaraz po tym miałam wyrzuty sumienia. Co zrobił koń?! Odeszłam od niego, myślałam że zaleje się łzami, odwróciłam się tyłem- on podszedł do mnie i zaczął mnie smyrać nosem po plecach- zawsze to robił jak miał swoje końskie wyrzuty sumienia, trochę jak pies, gdy napsoci i chce się wkupić z powrotem w łaski. To też ludzie w stajni zaczepiali mnie i pytali jak to jest że pod tą drugą babką to taki morderca, a pode mną koń ziewa? To było proste, on się przy mnie czuł bezpiecznie, wiedział że to ja jestem przewodnikiem- że to ja prowadzę i ja odpowiadam za wszystko, przy koleżance nie czuł się bezpiecznie, czuł że to on jest przewodnikiem, że to on decyduje w którą stronę będą chodzić a jak ona się na to nie godziła to walka, a przecież jako źrebak nie był bity, katowany i nikt się nad nim nie znęcał! To też ja uważam- wszystko zależy od końskiego charakteru.
Post » Wysłany: Sob Cze 25, 2011 10:30 Zobacz profil autora PW
Konia » Nie Cze 26, 2011 19:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Sylwikk, ale ja nie miałam na myśli, że konia nie można uderzyć, kiedy żadne inne metody nie pomagają. Miałam na myśli to, że różnie można zrozumieć "porządny wpierdziel". Dla mnie zabrzmiało to po prostu negatywnie i tyle. Gdybyś dopisała wcześniej, to co powyżej doprecyzowałaś, nic by nie napisała, bo nie chodziło mi o przesłanie tylko sposób w jaki to zostało napisane. Czasem takie rzeczy różnie mogą zostać odczytane.
Z moim koniem sytuacja jest trochę inna, bo on nie atakuje z agresją, nie rzuca się i nie widać u niego jakichś mocnych przejawów prób dominacji. Ale muszę brać pod uwagę, że był zajeżdżony w sposób zły, więc muszę mieć dla niego trochę więcej wyrozumiałości. Oczywiście, wyrozumiałość nie polega na folgowaniu mu we wszystkim. Czasem po prostu muszę użyć innej metody.
Zresztą wracając do tego co napisałam powyżej, dla mnie wpierdziel to zlanie konia. A jedno czy dwa mocne uderzenia batem by przekazać koniowi, że jego zachowanie nam się nie podoba, to jeszcze nie wpierdziel Puszcza oko
To tyle w kwestii wyjaśnienia, bo chyba offtop mi wyszedł Zakłopotany
Post » Wysłany: Nie Cze 26, 2011 19:33 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Nie Cze 26, 2011 22:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 1265
Skąd: Warszawa

Status: Offline

prosze Cie konia dla mnie lanie konia od tak podchodzi pod jakies zaburzenia umysłowe i szczerze mówiac nie sadziłam nawet ze ktos tak moze to odebrac;)
Post » Wysłany: Nie Cze 26, 2011 22:00 Zobacz profil autora PW
Arrabell » Pon Cze 27, 2011 8:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Arrabell


Adept Jeździecki
Dołączył: 05 Cze 2007
Posty: 74


Status: Offline

Jak czytam niektóre rady to aż się włos mi na głowie jeży Jestem skwaszony

Sylwikk- Ty myślisz, że jak wpierdzielisz koniowi, który Cię atakuje to co? Zdominujesz go?
Wybacz, ale wydawało mi się, że wiesz na temat jeździectwa trochę więcej- widocznie się myliłam ;]
Koń jest kilkakrotnie silniejszy od człowieka. Kiedy zaczniesz mu okazywać agresję- on okarze jeszcze większą...a wtedy żywa z boksu nie wyjdziesz.
Niewiadomo co było powodem nagłej zmiany zachowania kobyły, więc zamiast tego dociec najlepiej jej wpieprzyć?
Gratuluję podejścia. Twoje konie muszą mieć z Tobą bosko ;/

Droga autorko- jedyną radą jest zaprzyjaźnienie się z tym koniem. Koniec kropka.
Moze to być mietodami naturalnymi, może to być metodami, które sama z siebie zaczniesz wprowadzać. Ale muszą to być koniecznie metody dążące do zaprzyjaźnienia się z koniem. Nie zdominowania go za pomocą agresji i "wpierdzielu".
Każdy najmniejszy pozytyw należy nagradzać. Zobaczyć, ze w końcu to przyniesie efekty.

Ja np. pojawiłam się w swojej nowej stajni 2 miesiące temu. Na drugiej jeździe jeździłam już na młodej, 4 letniej kobyłce, która potrzebowała jeźdźca z doświadczeniem. Początkowo przy czyszczeniu pomagała instruktorka. Kobyłka nie dawała się wyczyścić.
Po krótkim czasie postanowiłam jednak sama z nią pracować.

Mamy koniec czerwca. Kobyłka po niecałych 2 miesiacach zmieniła się nie do poznania. Co zrobiłam? Zaprzyjaźniłam się. Ani razu przez te 2 miesiace jej nie uderzyłam...ani razu!
Jak przesadzała to była tylko jedna kara- głos.
Jednak jeśli Ty będziesz do niej podchodzić jak do jeża i okazywać swój brak pewności siebie-na pewno to wykorzysta.
Zanim nie zaufa Tobie z ziemi nie powinno być mowy o jeździe na niej, bo to tylko pogarsza sprawę.

A kagańce...kagańce zostaw dla gryzących psów Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Cze 27, 2011 8:11 Zobacz profil autora PW
Arrabell » Pon Cze 27, 2011 8:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Arrabell


Adept Jeździecki
Dołączył: 05 Cze 2007
Posty: 74


Status: Offline

Kurczę...nie mogę edytować postu.

Sylwik- doczytałam jeszcze raz Twoje ostatnie posty.
Wpierdziel nie moze być formą zdominowania konia. Nawet jeśli wpieprzysz mu bez przywiązania, tylko ot tak. Uwierz mi- nie chciałabyś się dominować z końmi na "wpierdziel" Puszcza oko
Może nie miałaś czegoś bardzo złego na myśli (tak to odebrałam i odpisałam na to w poprzednim poscie) jednak samo podejście jest naprawdę złe.
Uwierz mi, ze można konia wychować nawet nie dotykając go, jeśli mówimy o karze Puszcza oko
Przykład kobyłki z mojeje nowej stajni podałam wyżej Uśmiechnięty
Powinnaś zmienić podejście i metody "dominacji". Związek z koniem powinien opierać się na partnerstwie i respectu niższego rangą do wyższego. Dokładnie tak, jak w końskim stadzie.
Zauważ, ze tam, nawet te niższe rangą- także mają szacunek Puszcza oko
I tak samo powinno być w związku człowieka z koniem. Człowiek ma być wyżej, ale zarazem ma to być partnerstwo. Twój koń ma Cię szanować a nie bać się Ciebie. W szczególności, że w ich oczach wciąż ludzie są drapieżnikami. Czy wpieprzenie koniowi za karę nie utwierdza ich w tym? Puszcza oko
Radzę się zastanowić Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Cze 27, 2011 8:18 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Pon Cze 27, 2011 8:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 1265
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Arabell mam młodego ogiera i co jak na mnie próbuje skakac, podgryzac mnie itp to mam na niego krzyknac? życze powodzenia!
z Twojego podejscia wnioskuje ze najlepiej zapewnik koniowi totalny luz i no stres popatrz kiedys jak konie w stadie sie zachowuja tez sa do siebie przyjazne?
Albo kolejny przykład Fundacyjny kon Tatuaż kieddys ja sie nim zajmowałam na lonży atakował człowieka i wiesz co pewna zeby nie mówic brzydko idiotka zrobiła nagradzala, doszło do tego ze kon zamiast straszyc w koncu ja ugryzł. tego tez pogłaszczesz?
jak kon atakuje bo chce zdominowac to uwazam ze zdominowanie jego to jedyna metoda, nie pisze zeby brac bata i nawalac gdzie popadnie ale chociaz lonżą po pysku sie nalezy
i wiedz ze mój kon ma ze mna bardzo dobrze;)
Post » Wysłany: Pon Cze 27, 2011 8:25 Zobacz profil autora PW
fanelia » Pon Cze 27, 2011 9:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Arrabell - konia może i można wychować bez dotyku, ale nie powinno się. W wychowaniu i ułożeniu konia dotyk gra jedną z pierwszych ról!! Nie mówię o "wpierdzielu" - chociaż to i czasem na niektóre konie działa, ale tylko w określonych sytuacjach (bardzo wyjątkowych zresztą) - spójrz na konie w stadzie - czasem jak któryś zasłuzy to dostaje takie manto, że człowiek się za głowę łapie i leci konisia ratować, a one po prostu tak ustalają hierarchię i wyższy rangą po prostu ustawił niższego, dla wzajemnego porządku, szacunku i dla dobra całego stada.
Nie namawiam do tego, by konia bić - ale też taka postawa "ojej żeby go tylko nie sprowokować, nie ukarać" też nie jest dobra; działa na niektóre konie, ale nie na wszystkie. Koń MUSI czasem zostać ukarany, a w stadzie konie karzą się spojrzeniem, "mimiką", energią, odgonieniem i DOTYKIEM - raczej na siebie nie krzyczą Puszcza oko
Poza tym nie wyobrażam sobie wychowania konia bez nauczenia go odchodzenia od nacisku - a tego się nie da nauczyć nie dotykając konia i to na początku ten dotyk jest stopniowany, często do bardzo silnego a nawet lekkiego uderzenia - by koń zrozumiał, że nie ma napierać tylko się odsunąć.
Tak samo podczas jazdy konnej - jeśli stosujesz dobrze pomoce, a koń mimo wszystko nie reaguje na pomoce, można, a czasem nawet trzeba mocniej stuknąć łydką czy bacikiem i zbrodnia to nie jest, koń nie staje się wtedy nagle agresywny, dominujący i nie próbuje człowieka zabić Puszcza oko
Najważniejsze, żeby takie karanie było zawsze sprawiedliwe, by koń wiedział, za co jest, a także by nie przerodziło się w katowanie czy bezsensowne lanie konia - to powinna być krótkotrwała reakcja, tak jak u koni w stadzie (krótkie, szybkie złapanie zębami, energiczne odgonienie, wycelowany bądź nie kopniak).

I nie myśl tylko, że jestem zwolennikiem bicia konia czy karania, ale zrozum, że czasem są sytuacje, kiedy nie da się - a nawet nie powinno się rezygnować z ukarania fizycznego, bo takie jak najbardziej leży w naturze konia i jest przez niego zrozumiałe (jeśli oczywiście jest sprawiedliwe, krótkie i poparte naszą odpowiednią mową ciała, energią i pewnością, że faktycznie powinno nastąpić, a zaraz po karze przychodzi uspokojenie/nagroda za odpuszczenie konia). To, że udało Ci się dogadać z jednym z koni jest super osiągnięciem, ale proszę spójrz na problem szerzej, pod kątem psychologii koni i ich zachowań stadnych, a także zauważ, że konie są naprawdę różne, tak jak i my Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Cze 27, 2011 9:13 Zobacz profil autora PW
Konia » Pon Cze 27, 2011 10:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

sylwikk napisał(a):
prosze Cie konia dla mnie lanie konia od tak podchodzi pod jakies zaburzenia umysłowe i szczerze mówiac nie sadziłam nawet ze ktos tak moze to odebrac;)


Ja nie pisałam o sobie, bo domyślam się, że nie miałaś nic złego na myśli, ale pamiętaj, że to forum czytają różni ludzie, bo jest ogólnodostępne i nie wszyscy mogą odebrać to co napisałaś i jak napisałaś, tak jak Ty miałaś to na myśli. I tylko o to mi chodziło. Dla mnie słowo "wpierdziel" brzmi negatywnie po prostu.
Są konie na które działa głos i nie trzeba karać ich uderzeniem, a są takie, które z podniesionego głosu nic sobie nie robią i czasem, w ostateczności trzeba je puknąć batem czy lonżą. Mój koń też czasem musi dostać, ale jest to jedno uderzenie czy raczej puknięcie, komunikujące mu, że zrobił coś czego nie powinien. Typowy "wpierdziel" w moim rozumieniu, sprawia, że koń się boi i nie wie o co chodzi.
Ale nie generalizujmy, że jak się konia nie dotknie batem (bo najwidoczniej nie ma takiej potrzeby) to się zaraz mu popuszcza i folguje. Trzeba wyczuć jaka metoda jest najlepsza na danego konia.
Post » Wysłany: Pon Cze 27, 2011 10:45 Zobacz profil autora PW
Cudziakowa » Pon Cze 27, 2011 21:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cudziakowa


Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 612
Skąd: kluczbork

Status: Offline

Arrabel, wierze ze to pierwszy konik tak mlody z ktorym miałaś styczność sam na sam. Nie robiłaś go od poczatku, zajmujesz sie juz po ujezdzeniu jako takim i jak kazdy kon przy jednej osobie poprostu czuje sie pewnie i odpuścił. Druga sprawa to to ze mlody konik zrbiony prawidłowo badż w miare poprawnie(bez bicia i innych skrajnosci) od surowego tak bedzie sie zachowywał i dwa miesiace to jest norma.
Inna sprawa jest wtedy kiedy koń ma jakąś swoja przeszłość przeważnie złą i jego reakcje sa różne, takim koniem sie nie zajmowałaś i nie jesteś w stanie zabardzo prawidłowo poradzić autorce tematu. Takiego konika najpierw trzeba odserwować ocenić, a pożniej znaleźć najlepszy mozliwy sposob na rozwiazanie problemu, nie zawsze jest to nagradzanie za wszytsko jedzeniem (a w przypadku gryzacego konia jest wrecz zabronione, bo kiedyś nagrody nie dostanie i chapnie, my sie niespodziewamy bo poki dostawał to nie gryzł naprzykład) dlatego inne forumowiczki pisząc o zbiciu konia miały racje(oczywiscie nie mowimy o katowaniu, tylko o naturalnych stadnych zachowaniach, tam konie taz sprzedaja sobie kopniaki z ok 1,5 tonowym naciskiem) dlatego warto posluchać rad innych ktorzy mieli i maja doczynienia z takimi konmi, moze i Tobie sie przydadza takie rady kiedyś...
Post » Wysłany: Pon Cze 27, 2011 21:31 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
19shagya » Pon Cze 27, 2011 23:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

19shagya



Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Opole

Status: Offline

No a ten koń rzeczywiście kopie i gryzie, czy tylko macha nogami w powietrzu i kłapie zębami? A jak sobie radzą z nim inni ludzie w stajni?
Post » Wysłany: Pon Cze 27, 2011 23:31 Zobacz profil autora PW
19shagya » Pon Cze 27, 2011 23:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

19shagya



Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Opole

Status: Offline

Aha, no i czy w przeszłości była bita? Konie bez powodu nie atakują kogo popadnie...
Post » Wysłany: Pon Cze 27, 2011 23:37 Zobacz profil autora PW
Arrabell » Wto Cze 28, 2011 8:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Arrabell


Adept Jeździecki
Dołączył: 05 Cze 2007
Posty: 74


Status: Offline

Ech...osoby odpowiadające na mój post odsyłam do niego powtórnie.
Czy ja piszę po chińsku?
Nie wydaje mi się.
A odpowiadacie mi na coś o czym w ogóle nie pisałam.
Zwracam sie z prośbą o czytanie ze zrozumieniem. To takie trudne?

Sylwikk- ja nie mówię o nagradzaniu. Nigdy tego nie robiłam, gdy koń coś przeskrobał.
Uwierz mi jednak, ze da się wychować konia bez wpieprzania mu Puszcza oko Byłam tego naocznym świadkiem a takze w części przyczyniałam się do tego.
Skoro myślisz, że tak nie można- nie obraź się, ale w tej kwestii jesteś ograniczona. Tzn. nie dopuszczasz do siebie, ze rzeczywiście można wychować konia bez wpieprzania mu. A można.
Widocznie jednak nie miałas okazji tego zaobserwować- stąd pewnie źle rozumiesz moje postyi przytaczas zprzykłady, które nie mają ze mną nic wspólnego ;]

Fanelia- gdzie ja pisałam o braku dotyku? Myślisz, że jak jeżdżę i jak nagradzam?
Wytłumaczyłam w poscie, że chodziło mi tylko o dotyk w sensie bicia.
Ile razy mam się powtarzać?

Cudziakowa- i tu Cię zaskoczę Puszcza oko Nie, nie jest to mój pierwszy młody koń. Zresztą co ma piernik do wiatraka?
Nie było ich wiele pod moją opieką, ale byłam świadkiem wychowywania młodych koni przez inne osoby bez bicia. W związku z tym moje doświadczenie osobiste może nie powala, ale moje oczy widziały więcej takich przypadków i wiem, że można. A przypadki były różne, ich historie także. Twoja ocena jest nietrafna ;]
Post » Wysłany: Wto Cze 28, 2011 8:25 Zobacz profil autora PW
Konia » Wto Cze 28, 2011 8:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

To ja się jeszcze wypowiem.
Niestety nie zgodzę się, że każdego konia bez wyjątku, można wychować bez choćby jednego uderzenia czy puknięcia batem czy też lonżą. Niestety nie jest to prawdą.
Konia surowego bądź takiego, z którym zaczęto wychowywanie prawidłowo może i tak, ale w przypadku konia, który ma jakieś braki, bądź był źle wychowany i zajeżdżany, te metody się nie sprawdzą. Zresztą, ktoś już to tutaj pisał i miał rację.
Ja widzę po swoim koniu. Jako młody koń chodził sobie po pastwiskach i nic z nim nie robiono. Nie uczono chodzić na uwiązie, podawać nóg itp. Kiedy kupił go poprzedni właściciel doprowadzenie konia na padok było koszmarem. Koń szedł taranem, ciągnął człowieka, właził na niego. Był niedelikatny i nieuważny. Wierz mi, głos tu nie pomagał. Trzeba było go szarpnąć za kantar czy puknąć batem, bo nie zwracał uwagi na człowieka.

Na lonży też czasem trzeba mu lekko puknąć batem, bo kombinuje i niewiele sobie robi z delikatnych metod, które działają na większość koni.
Zdecydowana większość koni na lonży idzie kłusem kiedy batem się lekko ruszy, nie dotykając konia. Pamir ma to gdzieś, bo przy zajeżdżaniu musiał być batem lany regularnie, bo wygląda jakby się na niego stępił. Więc delikatne metody nie działają i czasem trzeba strzelić raz.
Więc jak widzisz są konie, z którymi takie bardzo łagodne metody nie zadziałają. Zresztą Pamir nigdy nie dostał u nas w stajni tak by go zabolało, bo nie było to lanie z całej siły, a więc nie był to wpierdziel.
Post » Wysłany: Wto Cze 28, 2011 8:56 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Jak "zamknąć" koński pysk?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 60 angelhorse 125469 Pią Mar 08, 2019 3:25
20190308yuanyuan Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 104141 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 369142 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 90851 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 65201 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum