Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Październik 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1016 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Porady » na muchy


Napisz nowy temat
bunny666 » Pon Lip 25, 2005 20:25   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline


prosze!!!!!!!!

nie róbcie off topa!
jesli chcecie pogadac sobie o wszystkim to piszcie jako ogólne!!! ktos kto tu wchodzi ma ochote poczytac o skuteczznych bajerach na muchy a nie o innych rzeczach!!! prosze badzcie tak miłe i prosze to na "bezz off-topa" pisac!! dziekuje za uwage i prosze o powrócenie do tematu!!!

a co sadzicie o lekkich derkach ?? czy one cos daja??

a własnie w teren to lepiej kupic nauszniki czy frędzle???
ok 21 własnie te slepaki itp to u nas zaczynaja zmasowany atak!!!!
trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Pon Lip 25, 2005 20:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Trinity » Pon Lip 25, 2005 21:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Lepiej nauszniki, bo frędzle ograniczają widoczność i koń może się zacząć potykać - wiem z autopsji... Przewraca oczyma
Po za tym jak są muchy i inne takie to jak masz wybierać między frędzlami a nausznikami to wybierz to drugie, bo z uszu trudniej jest pozbyć się wszelkiego paskudztwa...Po za tym robią się ranki od tych wstrętnych muszek - prawie zawsze jak przemywam Karusi uszy, na chusteczce zostaje krew - wszystko przez owady... Smutny

Ja się zastanawiałam też nad kupnem takiej lekkiej siateczkowatej derki ale też nie wiem czy ona coś daje... Ma ktoś może doświadczenie?
ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Pon Lip 25, 2005 21:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Visenna » Pon Lip 25, 2005 21:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Trinity napisał(a):
a się zastanawiałam też nad kupnem takiej lekkiej siateczkowatej derki ale też nie wiem czy ona coś daje... Ma ktoś może doświadczenie?


moja znajoma jezddi w tym do lasu...zaklada caly czas, wiec widocznie to cos jednak daje. Ja jestem wlasnie w trakcie zaopatrywania Pinia w taka derke.
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Lip 25, 2005 21:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Trinity » Pon Lip 25, 2005 21:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline

hmm... To ja chyba też będę się musiała zaopatrzyć, a raczej Karusie zaopatrzyć, bo jak ona się spoci to gzy po prostu nie dają spokoju - obsiadają ją plagami...Już nie mam na nie siły... Smutny ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Pon Lip 25, 2005 21:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Cathycash » Pon Lip 25, 2005 23:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cathycash



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 35


Status: Offline

Co do much, to miałam jeszcze przyjemność stosować Mira Flegenschutz firmy Bayer czy jakoś tak. Niestety miałam tylko jedno opakowane, przywiezione z Niemczech, bo u nas chyba nie można tego dostać wogóle.

Wg mnie - bardzo skuteczne, ale i dosyć drogie.

Teraz, jeżeli już muszęstosuję mieszankę domowej roboty - nawet kochane ślepaczki zaczynają rezygnować Puszcza oko

Można też nacierać konia liścmi czy kwiatami niektórych, aromatycznych roślin, z tym, że tak jak np. w moim przypadku (mam Siwą klacz) po kilku zastosowaniach powstają przebarwienia na sierści, spore, żółte plamy, trudne do zmycia....

Ale dla gniadych koni - rozwiązanie nie najgorsze ;]
Post » Wysłany: Pon Lip 25, 2005 23:19 Zobacz profil autora PW
Marciocha » Wto Lip 26, 2005 17:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Przepraszam,to naprawdę bylo nieświadome...Ja już tak mam Pokazuje język
Spróbuję to zmienić,obiecuję,tylko proszę,nie gniewajcie się,bo będzie mi przykro! Smutny Cathy:Napisz mi proszę na priv!
Co do much-czosnek jest ok! Uśmiechnięty
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Wto Lip 26, 2005 17:37 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
bunny666 » Wto Lip 26, 2005 18:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline

czosnek na nasze muchy nic nie daje...

dzis cos uchlało Rosę

opisze to:
zrobił sie rak wielki placek jakiego w zyciu nie widziałam, no bomba istna! ledwno mogłam go objąć reką taka miał srednice i to wypukły niesamowicie!!!no prawie na pol palca wypukle! no i dziurka po sreodku, cos ja niezle ugryzło, no nigdy nie widziałam czegos takiego...

Smutny((((((((
trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Wto Lip 26, 2005 18:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Trinity » Wto Lip 26, 2005 19:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Bunny takie coś trzeba jak najszybciej zasmarować fenistilem, albo innym środkiem na ukąszenia owadów, a przedtem zdezynfekować!

Cathy - napisz co za mieszankę robisz...
ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Wto Lip 26, 2005 19:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
bunny666 » Wto Lip 26, 2005 19:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline

no wlasnie to opornie schodzi i jest wieeelkieee!!! co to moze byc?!!!!!!!!!!1


próbowałysmy wszystkiego i nie mamy pojecia co to za gula... no masakra po prostu..moze jakas nowa mroczniejsza odmiana gza??
trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Wto Lip 26, 2005 19:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Trinity » Wto Lip 26, 2005 22:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline

To jest na pewno ukąszenie owada. Karusia ma taką gulę pod brzuchem - też jest wielka. Od lekarza dostałyśmy jakiś środek na to, ale nie pamiętam jak się nazywa i kosztuje ponad 80zł! To jest rozgrzewające i coś tam jeszcze i działa.

A jak nie takim środkiem, to po prostu smarujcie codziennie maścią na ukąszenia owadów. Po kilku dniach zejdzie. Puszcza oko
No i odkażajcie i sprawdzajcie czy nie ropieje, w tedy trzeba będzie weta brać! Puszcza oko
ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Wto Lip 26, 2005 22:37 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
bunny666 » Sro Lip 27, 2005 8:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline

no u niej tez na brzuszku, no juz troszke mniejsze jest.

a ukąszenie to napewno bo jest tajka dziurka jakby po uzarciu Rosa jest bardzo wrazliwa ale i tak w zyciu czegos tak wielkiego nie widziałam...ach z tymi konmi to kierat cały czas któremuś cos jest no normalnie mozna nerwicy dostac!!!!

jak myslisz Trin ci to moze byc??to co pokąsało nasze kochene maleństwa??
trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Sro Lip 27, 2005 8:21 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Trinity » Sro Lip 27, 2005 11:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline

hmm... myślę, że najpewniej mucha końskia czyl tzw giez, albo taki zmutowany bąk czy co to to jest - u nas takie coś od czasu do czasu gdzieś przeleci, a wygląda mniej więcej tak. Jest wielkości małego szerszenia, czyli ma ok 2,5 cm długości, jest w żółto czarne paski, ma dość duże skrzydełka, a od szerszenia różni się tym, że tylek ma szpiczasty, a nie zaokrąglony... No i nieco inny dźwięk wydaje. Szerszeń ma taki dosadny, metaliczny, a ten ma taki bardziej zmulony... No i od jego ugryzienia się nie umiera, tylko bardzo boli i robi się wielki bąbel...

To wygląda tak jak pomieszany giez z szerszeniem... "gierszeń" Śmieje się Śmieje się
ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Sro Lip 27, 2005 11:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Seksta » Sro Lip 27, 2005 12:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Seksta


Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań

Status: Offline

hmhmh ja na muchy psikam konika najzwyklejszym offem Bardzo wesoły jest skuteczny..tylko niewiem czemu, ale do gniadych koni gzy ciągną najbardziej...??niewiem jak to jest, ale Seksta jest właśnie gniada i ją strasznie atakują, a na dodatek ona jest b.wrażliwa i dostaje furii jak coś "obcego" i bzykającego czuje na ciele... Bardzo wesoły od razu zabijam wszystko co widzę, a to, co siedzi na brzuchu "zmiatam" z powierzchni Seksty ujeżdżeniowym palcatem..ale i tak, lubi sobie bryknąć Śmieje się Śmieje się ...czasem mam wrażenie, że ona sobie po prostu wymyśla, że ma coś na ciele i szaleje Przewraca oczyma Przewraca oczyma ...a koniki do spray'ów sa przyzwyczajone, bo większość antybiotyków mamy również w spray'u więc w razie jakiegoś urazu też nie ma problemu Śmieje się Śmieje się Śmieje się Śmieje się If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.



R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
Post » Wysłany: Sro Lip 27, 2005 12:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
woland » Sro Lip 27, 2005 15:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woland

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2
Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław

Status: Offline

co do tych gierszeni, to wlasnieich ukaszenia powoduja powsatwanie guli-moja kobylka ma uczulenie na jad i chodzi cala w burchlach. a ijeszcze jeden walach ma takie woru na brzuchu-to wlasnie po gierszeniach.
mnie jeden taki gierzsen rabnal w reke jak jezdzilam i lapa tak mi napuchla ze ledwo palcami ruszalam lee Zły lub bardzo szalony i najgorsze ze one sa bardzo oporne..
Post » Wysłany: Sro Lip 27, 2005 15:10 Zobacz profil autora PW
Trinity » Pią Lip 29, 2005 20:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline


A ja ostatnio na jednego takiego dziada - "gierszenia" się wściekłam, bo latał i latał koło nas (mnie i Karusi) i patrzył gdzie by tu udziabać... Złapałam wodze troche poniżej sprzączki, tak, żeby było czym trzasnąć i się na niego przyczaiłam. Jak dostał w łeb to upadł na ziemię kilka metrów dalej. W prawdzie nie udało mi się go zabić, ale przynajmniej porządnie go oszołomiłam!!! Pokręcony i zły

A wracając do much i innych takich, ostatnio również zdenerwowałam się, bo tak dziadostwo żarło, że nie dało rady jeździć. poszłam do stajni i wygrzebałam ze skrzynki wszystkie możliwe specyfiki na owady - olejek herbaciany, żel dla koni na owady, spray dla ludzi na komary i kleszcze - wszystkim wypsikaam karusie caluteńką, po prostu nie zostawiłam na niej nie popsikanego miejsca. I co? I gówno!!!!!Pomogło na 15min. Potem z powrotem to samo.... Zły lub bardzo szalony Zły lub bardzo szalony Zły lub bardzo szalony
ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Pią Lip 29, 2005 20:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » na muchy

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum