Zostań jeźdźcem w sposób naturalny: logika pracy na linie
Data: 18-12-2007
Temat: Parelli Natural-Horse-Man Ship


     Logika pracy na linie: pierwsze z czterech „savvy” uczy jak zostać jeźdźcem w sposób naturalny porozumiewając się z koniem stosując wiedzę i psychologię w miejsce siły, strachu i przymuszania. Zamiast stosować prawidła ludzkiej logiki prawdziwy jeździec porozumiewa się z koniem w sposób, który ma dla konia większy sens.

     Głębokie rozumienie końskiej psychologii nazywam „savvy”. Aby stać się prawdziwym jeźdźcem należy dostkonalić „savvy” w czterech dziedzinach. Dwóch na ziemi (na linie i na wolności) oraz dwóch z siodła (jazda stylem wolnym i jazda na konktakcie, zwana finezją). Poznanie pierwszego „savvy” – logiki pracy na linie tworzy język komunikacji oraz solidne podstawy dla ciebie i twojego konia. Jest to pierwszy krok na drodze do poznania sztuki jeździeckiej.

     Wiele osób sądzi, że ponieważ dobrze jeżdżą lub przez całe życie przebywają w pobliżu koni, to już są jeźdźcami. Nie zdają sobie sprawy, że prawdziwy jeździec głęboko rozumie konie w każdej sytuacji, zarówno siedząc na ich grzbiecie, jak i stojąc na ziemi. Jest to coś, do czego ludzie powinni dążyć bez względu na dyscyplinę jeździecką, jaką uprawiają. Rozumienie zachowań konia jest nie tylko źródłem wielkiej satysfakcji, ale także powoduje, że zarówno ty, jak i twój koń, jesteście bardziej bezpieczni.

     Wciąż słyszę o jeźdźcach, który mogliby wygrać wszelkie zawody, gdyby udało im się załadować konia do przyczepy, żeby móc tam dotrzeć. Inni narzekają: ten koń nie chce wyjśc na plac. Muszę założyć silniejsze wędzidło, żeby go kontrolować. Mój koń nie chce stać, gdy na niego wsiadam. Koń odsadza się, gdy jest przywiązany. Koń ciąga ludzi na uwiązie. Tego konia nigdzie nie można doprowadzić. Tego nie można zatrzymać. Koń płoszy się i ponosi w terenie. Koń nie chce stać podczas golenia, podkuwania, czyszczenia. Ci ludzie spędzają setki godzin jeżdżąc i doskonaląc swoją dyscyplinę jeździecką a nawet nie próbują zrozumieć samego konia. Co ciekawe, nawet nie przyjdzie im do głowy, że coś jest nie tak. Nie zwracają uwagi na końskie problemy, dopóki nie staną się one tak duże, że nie da się ich dłużej ignorować. Wtedy pozbywają się konia kupując innego lub przestają jeździć, bo staje się to zbyt frustrujące.

     Aby zostać prawdziwym jeźdźcem trzeba zdobyć „savvy” w czterech dziedzinach. Dwóch na ziemi i dwóch z siodła. Na linie, na wolności, jazdę stylem wolnym i finezję (jazdy na kontakcie). Każda z tych dziedzin jest sama w sobie rozległą dyscypliną, którą moi studenci doskonalą krok po kroku.
Pierwsze z czterech Savvy: na linie

     Większość lekcji jeździeckich zaczyna się z siodła. Ale bez pracy na ziemi będzie nam brakować sporej części układanki. I ta brakująca część jest główną przyczyną frustracji, kontuzji i głównym powodem osiągania połowicznych rezultatów. Konie na ziemi sterują ludźmi jak chcą. To one są sprytniejsze, szybsze i silniejsze. Aby zdobyć ich szacunek musisz im udowodnić, że tak nie jest.

     Aby efektywnie porozumiewać się z końmi musisz nauczyć się inaczej myśleć. Musisz zostać mistrzem myślenia „bocznego”, które jest przeciwieństwem podejścia na wprost. Myślenie „boczne” oznacza, że rozumiesz, jak sprawić by koń wykonał jakieś zadanie prosząc go o to w sposób pośredni. Konie to zwierzęta uciekające. Aby przeżyć muszą przechytrzyć drapieżców, do których zalicza się też człowiek. Potrafią nas czytać jak księgę, wiedzą co chcemy i w odpowiednim momencie robią rzecz dokładnie przeciwną. W ten sposób konie uniknęły zagłady. Tak zaprogramowała je natura.

     Drapieżcy, na czele z ludźmi, są motywowani pochwała, uznaniem i nagroda materialną. Te motywatory okazują się całkowicie bezużyteczne w kontaktach ze zwierzętami uciekającymi, jakimi są konie, ponieważ są one przede wszystkim zainteresowane komfortem i wygodą. Przede wszystkim chcą się czuć bezpiecznie. Jeśli potrafisz udowodnić koniowi, że jest przy tobie bezpieczny, to możesz go motywować używając wygody i niewygody.

     Na bazie logiki zwierząt uciekających wyodrębniłem i rozwinąłem Siedem Zabaw (Seven Games). Są to te same zabawy, w które bawią się konie między sobą, ustalając hierarchię w stadzie. Stając się naprawdę dobrym w Siedem Zabaw będziesz mógł stworzyć z koniem układ oparty na przyjaźni, zaufaniu i dominacji. Na początku bawimy się w Siedem Zabaw na linie, począwszy od liny o długości 3,7m, potem 7m, a w miarę udoskonalania umiejętności i wzrostu szacunku u konia przechodzimy do liny 14m. Nazywam to logiką pracy na linie, ponieważ w moim rozumieniu używam linii komunikacyjnych a nie tylko lonży czy uwiązów.

        Myśl spokojniej, sprytniej, odważniej, szybciej.

     Wszystko, co robisz z koniem musi być zabawą. Jeśli będziesz do tego miał takie nastawienie, nie będziesz popadał w frustracje, dłużej utrzymasz zainteresowanie konia, będziesz cieszyć się każdą chwilą spędzoną z koniem, szybciej osiągniecie efekty a także nauczysz się lepiej radzić sobie ze swoimi emocjami aby nie popadać w złość ani agresję. Pamiętaj, że jest to program rozwoju, a nie tylko sterowanie pilotem, kiedy idziesz pojeździć konno. Jeśli poświęcisz dostatecznie dużo czasu, aby poznać Siedem Zabaw staniesz się bardziej świadomy ich skutków we wszystkim, co robisz z koniem poczynając od łapania go na pastwisku aż po najbardziej zaawansowane manewry. Cała twoja relacja z koniem stanie się przyjemniejsza niż to kiedykolwiek sobie wyobrażałeś.

    Siedem Zabaw (Seven Games)

  1. Zabawa w Zaprzyjaźnianie (The Friendly Game)

     Poprzez tę grę udowadniasz koniowi, że go nie skrzywdzisz, bez względu na okoliczności. Zamiast go tylko głaskać i spokojnie się wokół niego poruszać, wystawiasz go na sytuacje, które go mogą przestraszyć. W ten sposób mu udowadniasz, że nic złego mu się nie stanie.

     Powinieneś być w stanie pogłaskać go po całym ciele, przerzucać linę wokół jego nóg, przez grzbiet i ponad głową. Masz go odczulić na „przerażające” rzeczy, ruch i sytuacje. Tajemnica tkwi w pokazaniu „strasznych rzeczy” w sposób rytmiczny, z uśmiechem na twarzy i z rozluźnionym ciałem. Musisz kontynuować odczulanie w sposób rytmiczny tak długo, aż koń uświadomi sobie, że nie ma się czego bać i będzie w stanie stać spokojnie. W miarę uzyskiwania wiedzy i doświadczenia nauczysz się grać w tę grę na 1000 sposobów.

     Wiele koni mimo, że chodziły pod siodłem przez wiele lat, nigdy nie miało szansy się z nim zapoznać. Możesz zaprzyjaźnić konia z siodłem i z czaprakiem delikatnie zarzucając je na grzbiet i zdejmując, aż koń poczuje się pewnie i będzie stał bez ruchu podczas siodłania. Pamiętaj o dwóch niezmiernie istotnych rzeczach. Jedna, to że musisz pozwolić koniowi się poruszać, przesuwać się, aż przełamie swój strach. Staraj się tylko, żeby patrzył w twoim kierunku trzymając luźno za koniec liny, aż koń zdecyduje, że może bez obawy stać w miejscu. Drugą istotną rzeczą jest rytm. Jeśli pokażesz koniowi nową rzecz w sposób rytmiczny, dasz mu pewność siebie, ponieważ w każdej chwili wie, czego się może spodziewać. Każdą swoją sesję z koniem powinieneś zaczynać od tej gry, aby zachować równowagę pomiędzy przyjaźnią i dominacją.

  1. Zabawa w Jeża (The Porcupine Game)

     Konie mają odruch zwany odruchem oporu. Jest to instynktowne napieranie na ucisk, ilekroć znajdą się w pułapce. Gdy czują się niepewnie – w sensie psychicznym, emocjonalnym lub fizycznym - napierają na każdy ucisk, jaki poczują, czy będzie to kantar, wędzidło, popręg czy twoja noga. Z tego powodu konie odsadzają się i mają problemy przebywając w ciasnych przestrzeniach, takich jak przyczepy. Ponieważ z natury są klaustrofobiczne, odruch oporu stał się ich metodą na przetrwanie.

     Zabawa w jeża ma na celu nauczenie konia ustępowania od ucisku, odchodzenia od jakiejkolwiek presji. Ludzie mają tendencję do popychania i szarpania konia, ale to stały nacisk powoduje, że koń uczy się, że powinien ustąpić, aby odnaleść wygodę.

     Ale uważaj! Konie w te gry zdobyły czarny pas! To są taktyki, jakich używają między sobą, kiedy starają się dojść, kto tu rządzi. Oczywiście, będą sprawdzały też ciebie aby zobaczyć, kto pierwszy odpuści. Ustaw sie na pozycji, na której będziesz tak niewzruszony, jak słup w płocie. Twoje nogi powinny wrosnąć w ziemię, a w momencie, gdy koń się ruszy, odczuje natychmiastową ulgę od stałego nacisku. Nacisk nie powinien za nim podążać!

     Na początku możesz potrzebować ostrogi lub tępego kawałka kamienia w ręce, jeśli twój koń jest wyjątkowo napierający na ucisk. Pamiętaj, aby zacząć od delikatnego dotyku, potem powoli go wzmacniaj, aż koń się poruszy. Jak tylko ustąpi odpuść i pogładź miejsce, w którym przykładałeś nacisk. Wkrótce zdziwisz się, jak wrażliwy i delikatny potrafi być twój koń.

     Czy możesz używając Zabawy w Jeża (stałego nacisku) ruszyć konia do przodu, do tyłu, w prawo, w lewo, spowodować ustąpienie przodu, zadu, obniżenie lub podniesienie głowy? Powinieneś być w stanie ruszyć konia stosując dotyk sami palcami. Twój koń nie może uciekać od ucisku, ale ma być z tobą i zatrzymywać się jak tylko pogładzisz punkt, w którym go dotykałeś.

  1. Zabawa w Prowadzenie (The Driving Game)

     Konie bawią się w prowadzenie przez cały czas. Najpierw rzucają nieprzyjazne spojrzenie, kładą po sobie uszy, machają ogonem lub unoszą zadnią nogę mówiąc „jeśli się nie ruszysz, to natkniesz się na moje zęby albo kopyta!” Ta zabawa przychodzi dopiero po zabawie w jeża ponieważ najpierw koń musi nauczyć się ustępowania od presji fizycznej zanim nauczy się ustępowania od presji psychicznej. Rozwijasz język sugestii. Koń uczy się, że jeśli nie ustąpi od twojej sugestii, w konsekwencji natknie się na nacisk fizyczny wirującej liny, bacika, lub ręki. Zabawa polega na tym, by prowadzić konia nie dotykając go. Ale jeśli się nie ruszy, dotkniesz go aż spowodujesz ustąpienie.

     Jest jedna ważna różnica, którą koń doskonale rozumie. Jeśli uderzysz konia w nieprzyjaznym zamiarze - utracisz jego zaufanie - przestraszy się lub cię zaatakuje. Konie nie rozumieją kary. Natomiast rozumieją negatywne konsekwencje, które następują natychmiast i nie towarzyszą im nieprzyjazne emocje. Jeśli sugerujesz, aby koń ustąpił, a on tego nie zrobi i w efekcie wpadnie na obiekt, który stał mu na drodze - nauczy się szybciej reagować. Zrozumie, że należy to do jego obowiązków. Nie będzie miał do ciebie o to pretensji a następnym razem ustąpi szybciej.

     Jedną z najgorszych rzeczy, jakie możesz zrobić jest sugestia, że za chwilę nastąpi presja fizyczna, a potem wycofanie się. Twój koń będzie wiedział, że nie jesteś konsekwentny i straci do ciebie szacunek. Uzna, że jeśli tak naprawdę nie masz zamiaru go poprowadzić, to on nadal musi być przywódcą. Koń musi wiedzieć, że jego lider nie kłamie. Musisz być wobec niego szczery tak, jak koń dominujący.

     Cofnij konia wykonując palcami ruch strzepywania wody. Spowoduj ustąpienie przodu wskazując palcem w kierunku jego oka. Odangażuj zad, aby stanął przodem do ciebie wykonując młynka liną w kierunku jego tylnych nóg, a jeśli będzie taka potrzeba, to doprowadź do kontaktu liny z zadem. (Uważaj, aby nie dostać się w zasięg jego tylnych nóg!) Użyj liny aby przesunąć go, kiedy stoisz koło jego ramienia. Kiedy stanie na wprost ciebie pogłaszcz go po pysku, aby mógł łatwiej zrozumieć, że zrobił dobrze. Baw się w tę grę tak długo, aż samo spojrzenie wystarczy, aby koń ustapił zadem i stanął przodem do ciebie.

  1. Zabawa w jojo (The Yo-Yo Game)

     W tej grze uczysz się wysyłać konia do tyłu i do przodu po linii prostej. Na początku to może nie być linia prosta, ale jest to cel, do którego dążysz. Niektóre konie przychodzą łatwo, ale zachowują się tak, jakby miały cofnąć się nie szybciej, niż mucha poleci wstecz. Inne z kolei będą cofać się pospiesznie, ale żeby podeszły, trzeba je ciągnąć. Wyobraź sobie cofanie jako „jo” a przywoływanie jako drugie „jo”. Zabawa w jojo powoduje, że te dwa elementy stają się równe.

     Aby bawić się w jojo machaj liną aż koń cofnie się. Zacznij delikatnie i stopniowo wzmacniaj aż cały kantar zacznie się ruszać a koń poczuje dyskomfort i zacznie się cofać. Jak tylko przeniesie ciężar ciała do tyłu natychmiast przestań poruszać liną i pozwól mu poczuć, że dobrze zrobił. Zacznij znowu delikatnie i wzmacniaj, aż zrobi krok do tyłu i wtedy przestań. Powtarzaj, aż zrozumie o co ci chodzi. Na początku zadowalaj się jednym krokiem, potem dwoma, stopniowo zwiększaj dystans, aż będzie odchodził do końca liny.

     Teraz zaproś go, żeby przyszedł do ciebie. Otwartą dłonią zacznij rytmicznie od dołu „czesać” linę. Stopniowo wzmacniaj zamykając dłonie, aż koń zrobi krok w twoją stronę. Jak tylko wykona ten ruch, otwórz dłonie i po chwili zacznij jeszcze raz delikatnie z otwartymi dłońmi. Ćwicz odsyłanie i przywoływanie tak długo, aż do odesłania konia wystarczy delikatne poruszenie liny a do przywołania uśmiech i otwarta w zachęcie dłoń.

  1. Zabawa w okrążanie (The Circling Game)

     Dla wielu wygląda to jak lonżowanie, ale zabawa w okrążanie jest czymś więcej. Jest to zarówno fizyczne, jak i psychiczne ćwiczenie konia, ponieważ uczy się on, że do jego obowiązków należy utrzymanie zadanego chodu i kierunku tak długo, aż otrzyma nowe wskazówki.

     Zaczynasz tę zabawę mając konia na wprost siebie. Tak jak w zabawie w prowadzenie odeślij nos konia w kierunku, w którym chcesz, żeby szedł. Kiedy już koń ruszy w zadanym kierunku w odpowiednim chodzie po prostu pozwól mu wykonać jego zadanie. Nie pomagaj mu machając batem, obracając się razem z nim czy trzymając cały czas uniesione ramię. Jak już zadecydujesz, że nadeszła pora, przywołaj konia przywodząc do siebie jego nos i jednocześnie odangażuj jego zad powodując, aby stanął na wprost ciebie.

     Sekret tej zabawy leży w tym, żeby zostawić konia w spokoju, gdy robi to, co od niego wymagasz! Zareaguj dopiero, jak przestanie. Ilekroć zmieni chód lub spróbuje zmienić kierunek przywołaj go do siebie i odeślij raz jeszcze. Nauczy go to, że komfort znajdzie pozostając na kole.

     Pozwól koniowi na dwa do czterech okrążeń. Gdy jest w stanie zrobić dwa kółka bez dodatkowych wskazówek, to wykazuje szacunek i odpowiedzialność. Po czterech kółkach zaczyna się nudzić. Jeśli chcesz, aby wykonał więcej niż cztery okrążenia dodaj jakieś przeszkody, zrób to na pagórkowatym terenie lub baw się na linach różnej długości. Nie zapominaj o końskim punkcie widzenia. Utrzymuj jego zainteresowanie tą zabawą.

  1. Zabawa w Chody Boczne (The Sideways Game)

     Im lepiej twój koń się cofa i wykonuje chody boczne, tym lepiej robi wszystko inne. Chody boczne nie tylko pomagają koniowi rozbudować muskulaturę, pomagają mu także ustabilizować się emocjonalnie i rozwinąć jego psychiczne możliwości nauki. Konie nie są w stanie być jednocześnie przestraszone i wykonywać ruch boczny.

     Aby zacząć tę zabawę potrzebny ci jest płot. Powstrzyma on konia od ruchu naprzód zanim zrozumie, co od niego chcesz. Idealnie, jeśli będzies miał linę o długości 3,7m i Carrot Stick. Zabawa w Chody Boczne to nic innego jak zabawa w prowadzenie (Driving Game) lub w jeża (Porcupine Game) w której odsyłasz nos konia, potem zad, nos, zad i tak dalej wzdłuż płotu. Wkrótce twój koń zrozumie, o co chodzi i zacznie jednocześnie przesuwać nos i zad wykonując ruch boczny. Zwróć uwagę, żeby nie ciągnąc głowy konia w swoim kierunku, jeśli będzie się odwracał od ciebie. Kiedy zauważysz, że jego głowa idzie zbyt szybko, to wykonaj większy nacisk na zad, żeby podgonił. Ćwicz tak długo, aż koń będzie wykonywał boczny ruch równo i z jednakową płynnością w obie strony. Zwykle koniom jedna strona wychodzi lepiej od drugiej.

  1. Zabawa w Przeciskanie (The Squeezing Game)

     Będąc klaustrofobikami konie nienawidzą ciasnych i wąskich miejsc. Ta zabawa pomaga im stać się dzielniejszymi . Uczy konie nie panikować i nie przyspieszać przy przeciskaniu się przez wąskie przejścia.

     Zacznij zabawę ustawiając się obok muru albo płotu. Stań w oddaleniu ok. 3.5m i poproś konia, aby przeszedł między tobą a ogrodzeniem. Dla niektórych koni to może być jeszcze za ciasno, więc bądź gotów, jeśli zajdzie potrzeba, odejść dalej. W miarę przybywania twojemu koniowi pewności siebie, możesz pomniejszać ten dystans aż będzie nie szerszy niż wejście do przyczepy. Zaoferuj koniowi pełny komfort dając mu całą linę po przejściu przez ciasne przejście. Jak cię minie, odwróć konia i zaproś go w drugą stronę. Doprowadź do sytuacji, w której jesteś w stanie kontrolować, czy koń przejdzie stępa, kłusem czy w galopie. Kiedy już wykonuje to ćwiczenie bez problemu wzdłuż płotu, spróbuj go wysłać do przyczepy, zamiast go tam wprowadzać.

        Jak długo się bawić?

     Baw się tak długo, aż poczujesz harmonię z koniem. Powinien wykazywać dość dobre reakcje, być opanowany, spokojny i czujny. Może to zająć dwie minuty, ale może też potrwać dwie godziny. Obiecuję ci, że jeśli nie będziesz przyspieszał biegu rzeczy, aby solidnie nauczyć konia podstaw, później zbierzesz tego owoce.

     Podczas zabawy w Seven Games wydobędziesz odruchy oporu u koni. Często możesz uzyskiwać reakcje, jakich się nawet nie spodziewasz. Jednak w miarę, jak będziesz coraz lepiej grał w nie grał, zobaczysz, że te zabawy „uleczą” problemy, ponieważ są one kluczem do uzyskania bardziej zrównoważonego, spokojniejszego, odważniejszego i bardziej atletycznego konia. Siedem zabaw tworzy język porozumienia z koniem i podstawy, na których możesz w przyszłości zbudować wszystko, czego zapragniesz.

     Dobry jeździec nie przyspiesza rozwoju swojego konia, nie idzie na skróty, nie używa sztucznych patentów. Pomoce mechaniczne nie sa naturalne i reprezentują podejście z pozycji siły. W miarę, jak będziesz coraz lepiej rozumiał konia, poznasz jego psychologię i strategie stadne, znajdziesz odpowiedź na swoje problemy.

Autor: Pat Parelli

Tłumaczenie dzięki uprzejmości Stowarzyszenia
Parelli Natural Horse·Man·Ship w Polsce







Wydrukowano z serwisu Jeździeckiego Centrum Informacyjnego
Adres artykułu http://www.qnwortal.com/artykul_426