Tragiczna sytuacja Stada Ogierów w Bogusławicach Nic teraz nie czuję, rzadko tu jestem, nie chcę się denerwować. Dziś mam swoje problemy - mówi szybko Paweł Andrzejewski, były koniuszy Stada Ogierów w Bogusławicach i czołowy powożący Bogusławickiego Klubu Jeździeckiego. W ośrodku praktycznie się wychował, potem przepracował tu 20 lat, po czym dostał wilczy bilet. Licząc razem z nim, placówka w ciągu niespełna roku pożegnała się z 9 pracownikami. Dziś zostało ich 18. Tylko tylu lub - patrząc z perspektywy chudego budżetu Stada - aż tylu. 

(2011-01-18 15:52:37, 1 komentarz) » czytaj więcej...