Pomimo trwającej pięć godzin reanimacji zmarł z przegrzania Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa - krakowska policja wszczęła postępowanie dotyczące znęcania się nad koniem, który zasłabł, a w końcu zdechł. Nikomu nie przedstawiono jednak zarzutów. Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielnym późnym popołudniem. Po godz. 18 przechodnie zawiadomili policję, iż na ul. Powstańców Śląskich leży koń z zaprzęgu dorożkarskiego, a woźnica okłada go batem. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, jeden z koni z zaprzęgu leżał na jezdni, nie był w stanie się podnieść, drugi stał obok. Natychmiast wezwano weterynarza.

(2012-05-01 18:01:18, skomentuj) » czytaj więcej...